Świat polskiego filmu i reklamy ewoluuje, niechybnie podążając w kierunkach wytyczanych przez amerykański przemysł rozrywkowy. Dotyczy to nie tylko coraz większej ilości koprodukcji filmowych (w tym międzynarodowych), coraz większych budżetów reklamowych i filmowych ale również profesjonalizacji samych produkcji.

Taki kierunek przynosi aktorom wiele benefitów – lepsze warunki pracy, ciekawsze projekty, niejednokrotnie wyższe honoraria – niemniej jednak powoduje również konieczność zaakceptowania czy też dostosowania się do zmieniającej rzeczywistości. Rzeczywistości, w której produkcja filmu to już nie tylko przedsięwzięcie artystyczne ale przede wszystkim biznesowe.

Film

Producent inwestuje w produkcję filmu często własne pieniądze, nierzadko liczone w milionach złotych, zaciąga zobowiązania wobec inwestorów, koproducentów, instytucji wspierających go finansowo (np. PISF), ponosi ryzyko finansowe i prawne – odpowiada za wykorzystane w filmie elementy twórcze. Niejednokrotnie musi zawierać kontrakty pod różnymi porządkami prawnymi (np. w przypadku międzynarodowych koprodukcji czy też korzystania z usług międzynarodowych dystrybutorów). Dlatego musi zawrzeć ze współtwórcami oraz aktorami dość skomplikowane i długie umowy, na które aktorzy patrzą często podejrzliwie. Co oczywiste każdy aktor ma prawo i powinien pilnować swoich interesów w tym zwłaszcza prawnych aspektów udziału w produkcjach. Niemniej jednak negocjując kontrakty, aktorzy i ich agenci muszą zdawać sobie sprawę, z istoty i wagi dla producenta niektórych postanowień umownych.

Podstawową kwestią dla producenta jest zakres przenoszonych praw autorskich i pokrewnych. We współczesnych kontraktach filmowych tzw. pola eksploatacji zajmują często grubo ponad stronę tekstu i dla czytającego artysty mogą się wydawać mocno przesadzone. Trzeba jednak pamiętać, że aby móc racjonalnie i skutecznie eksploatować film – producent musi mieć do niego pełnię praw, co więcej te prawa musi nabyć od wszystkich współtwórców i artystów wykonawców w takim samym zakresie – jeden wyłom – np. ograniczający prawo korzystania z artystycznego wykonania jednego aktora – oznacza […]


<logo>