<strong>Wyrok</strong><strong>Sądu Najwyższego</strong><strong>z dnia 23 stycznia 2004 r.</strong><strong>III CK 282/02</strong> <br /><br /><br />
Skład orzekającyPrzewodniczący: Sędzia SN Hubert Wrzeszcz.<br /><br /><br />
Sędziowie SN: Józef Frąckowiak (spr.), Maria Grzelka.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Stowarzyszenia Filmowców Polskich w W. przeciwko Telewizji Kablowej „D.” sp. z o.o. w R. o zapłatę, po rozpoznaniu w Izbie Cywilnej w dniu 23 stycznia 2004 r. na rozprawie kasacji powoda od wyroku Sądu Apelacyjnego w L. z dnia 21 marca 2002 r.,<br /><br /><br />
uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę Sądowi Apelacyjnemu w L. do ponownego rozpoznania i orzeczenia o kosztach postępowania kasacyjnego.Uzasadnienie faktyczneSąd Apelacyjny w L. wyrokiem z dnia 21 marca 2002 r. zmienił wyrok Sądu Okręgowego w R. z dnia 27 września 2001 r. w ten sposób, że powództwo Stowarzyszenia Filmowców Polskich w W. przeciwko Telewizji Kablowej „D.” Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w R. oddalił oraz obciążył powoda kosztami postępowania apelacyjnego. Sąd Okręgowy, we wspomnianym wyroku, zasądził od pozwanej na rzecz strony powodowej kwotę 376.151 zł wraz z ustawowymi odsetkami i kosztami postępowania. W sprawie tej ustalono, co następuje.<br /><br /><br />
Pozwana Telewizja Kablowa jest operatorem sieci kablowej. W ramach prowadzonej działalności dokonuje ona między innymi przekazu symultanicznego (reemisji programów) nadawanych przez stacje telewizyjne. Wpływy brutto z tytułu prowadzonej przez pozwanego działalności jako operatora sieci kablowej, za okres od sierpnia 1997 r. do kwietnia 1999 r., wynosiły 20.897.312 zł. Strona pozwana, na podstawie umowy z dnia 8 listopada 1999 r. ze Stowarzyszeniem Autorów ZAIKS z siedzibą w W., zobowiązała się do wpłacania na rzecz tego Stowarzyszenia wynagrodzenia autorskiego w wysokości 3,5 % przychodów z abonamentów oraz innych przychodów uzyskanych przez nią w związku z prowadzoną działalnością. Wynagrodzenie dotyczy nadawania utworów słownych z zakresu literatury pięknej oraz utworów muzycznych, słowno-muzycznych i choreograficznych, których twórcami są autorzy reprezentowani przez ZAIKS. W tym samym dniu zawarto, pomiędzy pozwaną a Stowarzyszeniem ZAIKS, porozumienie dotyczące zapłaty przez stronę pozwaną zaległego wynagrodzenia za okres od 1 sierpnia 1997 r. do 30 czerwca 1999 r.<br /><br /><br />
Strona powodowa Stowarzyszenie Filmowców Polskich, jako organizacja zbiorowego zarządzania prawami autorskimi, reprezentuje prawa reżyserów utworów audiowizualnych oraz prawa autorskie producentów audiowizualnych. Stowarzyszenie to działa w oparciu o zezwolenie Ministra Kultury i Sztuki z dnia 29 maja 1995 r. oraz modyfikujące je zezwolenie z dnia 23 października 1998 r. Jako organizacja zbiorowego zarządzania prawami autorskimi, w latach 1995-99 zawarła ona kilkadziesiąt umów o wynagrodzenie autorskie z operatorami sieci kablowej w całej Polsce. W umowach tych wynagrodzenie ustalono według stawki procentowej od 0,5 do 1 % przychodów brutto operatora. W dniu 16 lutego 2000 r. powód wystąpił do Komisji Praw Autorskich, działającej na podstawie art. 108 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jedn. Dz. U. z 2000 r. Nr 80, poz. 904 ze zm.) – w brzmieniu obowiązującym w czasie wyrokowania – o zatwierdzenie tabeli wynagrodzeń audiowizualnych w wysokości 1,8% wpływów brutto operatora. W dniu 6 marca 2001 r. Komisja Praw Autorskich zatwierdziła tabele stawek przedstawionych przez powoda. Stawki te, do dnia wydania orzeczenia przez Sąd II instancji, nie były ostateczne ze względu na toczące się przed Ministrem Kultury i Dziedzictwa Narodowego postępowanie odwoławcze.<br /><br /><br />
Sąd I instancji uznał, że powód jako organizacja zbiorowego zarządzania, w rozumieniu art. 104 u.p.a.p.p., jest uprawniony, zgodnie z art. 105 tej ustawy, do zarządzania i ochrony w odniesieniu do praw na określonych polach eksploatacji, w zakresie wynikającym z posiadanego zezwolenia Ministra Kultury i Sztuki. Sąd Okręgowy – nawiązując do stanowiska Sądu Najwyższego wyrażonego w wyroku z dnia 20 maja 1999 r., I CKN 1139/97 (OSNC 2000/1/6) – przyjął, że podstawą domniemania z art. 105 u.p.a.p.p jest objęcie przez daną organizację zbiorowym zarządzaniem określonych praw na oznaczonych polach eksploatacji. O tym, czy takie objęcie, w konkretnym przypadku, nastąpiło, rozstrzyga treść zezwolenia Ministra Kultury i Sztuki. Z zezwolenia z dnia 23 października 1998 r., wydanego powodowi, wynika, że dotyczy ono zarządzania prawami autorskimi reżyserów i producentów filmowych do utworów audiowizualnych na polu eksploatacji określonym jako „równoczesne i integralne nadawanie programu lub filmu przez inną organizację radiową lub telewizyjną”, czyli polu eksploatacji, o którym mowa w art. 50 pkt 12 u.p.a.p.p. Z porównania zakresu zezwolenia powoda oraz zakresu umowy pozwanego z ZAIKS-em, wynika wyraźnie, że dochodzona przez powoda kwota dotyczy wynagrodzenia z innego tytułu. Powód jest więc legitymowany, aby dochodzić wynagrodzenia określonego w pozwie. Pozwany natomiast, jako operator sieci kablowej, ma prawo do korzystania z utworów w zakresie określonym w art. 50 pkt 12 u.p.a.p.p, nie zwalnia go to jednak od obowiązku zapłaty wynagrodzenia osobom, którym przysługują majątkowe prawa autorskie, co jednoznacznie przewiduje art. 24 ust. 3 u.p.a.p.p.. Co do zasady Sąd Okręgowy uznał więc powództwo za usprawiedliwione.<br /><br /><br />
Gdy chodzi o wysokość dochodzonej kwoty, to zdaniem Sądu, gdy organizacja zbiorowego zarządzania nie dysponuje zatwierdzoną tabelą wynagrodzeń, a strony nie ustalą jego wysokości w drodze wzajemnego porozumienia, powinno ono zostać ustalone przez sąd, zgodnie ze wskazówkami wynikającymi z art. 110 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Biorąc pod uwagę, że stawka 1,8 % przychodów jest stawką, którą powód przedstawił do zatwierdzenia w tabeli wynagrodzeń i uzyskała ona akceptację Komisji Prawa Autorskiego oraz to, iż pozwany zaakceptował zapłatę na rzecz ZAIKS-u znacznie wyższą stawkę wynagrodzeń, Sąd Okręgowy uznał za usprawiedliwione powództwo, także co do jego wysokości.<br /><br /><br />
W apelacji strona pozwana zarzuciła naruszenie art. 70, 105 i 110 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz przepisów art. 3, 217 § 1, 233 i 238 § 2 k.p.c. Pozwana przede wszystkim podniosła, że zgodnie z art. 70 ust. 1 wspomnianej ustawy uprawnionymi do wynagrodzenia z tytułu rozpowszechniania w sieciach kablowych utworów są ich producenci. Bezzasadnie więc powód, który reprezentuje prawa majątkowe twórców utworów a nie ich producentów, domaga się dla nich wynagrodzenia od pozwanej.<br /><br /><br />
Sąd Apelacyjny uznał apelację za usprawiedliwioną. Trafnie, zdaniem tego Sądu, pozwana podniosła, że art. 70 ust. 1 u.p.a.p.p., w brzmieniu obowiązującym przed wejściem w życie ustawy nowelizującej z dnia 9 czerwca 2000 r., przyznaje autorskie prawa majątkowe do utworu audiowizualnego wyłącznie producentom tych utworów. Wprawdzie bowiem zgodnie z art. 8 ust. 1 u.p.a.p.p. prawo autorskie powstaje w sposób pierwotny na rzecz twórcy utworu, to zasada ta doznaje ograniczeń w wypadkach przewidzianych w ustawie. Przykładem takiego wyjątku jest właśnie art. 70 ust. 1 u.p.a.p.p., który przyznaje producentom utworów audiowizualnych pierwotne prawo majątkowe do tego utworu. W konsekwencji, to producentowi takiego utworu przysługuje prawo do korzystania z utworu i rozporządzania nim na wszystkich polach eksploatacji oraz do wynagrodzenia za korzystanie z utworu, na podstawie art. 17 u.p.a.p.p.<br /><br /><br />
Zdaniem Sądu Apelacyjnego, aktualność na tle takiej regulacji zachowała uchwała 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 19 lutego 1968 r., III CZP 40/67 (OSNC 1969/4/59). Wynika z niej, że wprawdzie producent nabywa z mocy prawa autorskie prawa majątkowe do utworu kinematograficznego, ale nie wyklucza to całkowicie uprawnień twórców tego utworu. Współtwórcom przysługują bowiem autorskie prawa osobiste oraz prawa majątkowe, ale tylko w zakresie nadzwyczajnych korzyści jakie film wyjątkowo przyniesie. W rozpatrywanej sprawie Sąd przyjął, że reemisja utworu nadawanego przez inną organizację radiową lub telewizyjną, czym zajmuję się pozwany operator sieci kablowej, jest zwykłą eksploatacją utworu audiowizualnego. Prawa majątkowe przysługiwały więc producentowi utworu z wyłączeniem innych uczestników procesu tworzenia dzieła audiowizualnego, w tym również z wyłączeniem reżyserów, w imieniu których powodowe Stowarzyszenie występuje w procesie.<br /><br /><br />
Za takim stanowiskiem przemawia także to, że wprawdzie reżyserzy są przewidziani pośród osób, którym zgodnie z art. 70 ust. 3 u.p.a.p.p. przysługuje dodatkowe wynagrodzenie od producenta utworu audiowizualnego, to jednak w przypadku odtwarzania takiego utworu przez operatora sieci kablowe, brak podstaw dla takiego wniosku. Sąd Apelacyjny uznał bowiem, że skoro pozwana Telewizja Kablowa wykorzystywała pole eksploatacji określone w art. 50 pkt 12 u.p.a.p.p. jako równoczesne i integralne nadawanie utworu przez inną organizację radiową lub telewizyjną, to nie jest ona zobowiązana do zapłaty wynagrodzenia na podstawie art. 70 ust. 3 u.p.a.p.p. W powołanym przepisie enumeratywnie wyliczono pola eksploatacji, na których wykorzystywanie utworu przysługuje wynagrodzenie także innym osobom oprócz producenta. W tym wyliczeniu wymienia się miedzy innymi pole eksploatacji polegające na publicznym odtwarzaniu. Tymczasem w art. 50 u.p.a.p.p., gdzie wymienia się pola eksploatacji, odrębnie określono publiczne wykonanie utworu (pkt. 5) oraz równoczesne i integralne nadanie utworu, nadawanego przez inną organizację radiową lub telewizyjną. Nawet więc gdyby uznać, że reżyser może za pośrednictwem właściwej organizacji zarządzania prawami pokrewnymi wystąpić bezpośrednio przeciwko operatorowi telewizji kablowej, który korzysta z utworu audiowizualnego, to i tak w świetle art. 70 ust. 3 w związku z art. 50 pkt. 5 i pkt 12 brak podstaw do przyjęcia, że przysługuje mu z tego tytułu wynagrodzenie.<br /><br /><br />
Sąd Apelacyjny podkreślił również, że istniały podstawy do przekazywania przez pozwaną, na podstawie odrębnych umów, wynagrodzenia na rzecz ZAIKS-u. Z art. 70 ust. 1 u.p.a.p.p. można bowiem wysnuć wniosek, że wkłady twórcze w dzieło audiowizualne mogą mieć różny charakter z punktu widzenia ich zdolności do odrębnej eksploatacji. Niektóre dają się na tyle wyodrębnić z utworów audiowizualnych, że mogą być rozpowszechniane odrębnie tj. poza utworem. W przypadku innych jest to niemożliwe. Do wkładów pierwszego rodzaju należy w szczególności scenariusz i muzyka skomponowana specjalnie dla utworu audiowizualnego. Przykładem drugiego rodzaju wkładu jest wkład reżysera. Tym samym zasada pierwotnego nabywania autorskich praw majątkowych przez producenta dotyczy utworu jako całości i nie przekreśla praw autorskich twórców poszczególnych wkładów, w zakresie w jakim mogą one funkcjonować poza tą całością.<br /><br /><br />
W konkluzji swoich rozważań Sąd Apelacyjny uznał, że powodowe Stowarzyszenie, reprezentujące w procesie interesy reżyserów filmowych, nie jest legitymowane czynnie do dochodzenia zapłaty wynagrodzenia z tytułu rozpowszechniania utworów audiowizualnych na polu eksploatacyjnym wymienionym w art. 50 pkt 12 u.p.a.p.p. i z tego względu zmienił wyrok Sądu Okręgowego.<br /><br /><br />
W kasacji od tego wyroku strona powodowa zaskarżyła go w całości zarzucając naruszenie prawa materialnego. Skarżąca zarzuciła błędną wykładnię art. 24 ust. 3 w związku z art. 70 ust. 1 u.p.a.p.p. przez uznanie, że roszczenie o wypłatę wynagrodzenia z tytułu równoczesnego i integralnego rozpowszechnia w sieciach kablowych utworów audiowizualnych przysługuje wyłącznie producentom utworów audiowizualnych. Ponadto w kasacji zarzucono niezastosowanie przepisu art. 24 ust. 3 u.p.a.p.p. do ustalonego stanu faktycznego, pomimo że ustalony stan faktyczny odpowiada hipotezie normy prawnej wynikającej z tego przepisu oraz bezpodstawne przyjęcie, iż strona powodowa nie jest legitymowana czynnie do dochodzenia wynagrodzenia z tytułu równoczesnego i integralnego rozpowszechniania w sieciach kablowych utworów audiowizualnych.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje.<br /><br /><br />
Istotne znaczenie, dla rozstrzygnięcia rozpatrywanej sprawy, ma ustalenie, do czego, zgodnie z zezwolenie Ministra Kultury i Sztuki (obecnie Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego), uprawnione jest powodowe Stowarzyszenie. Jak wynika z zezwolenia Ministra Kultury nr DP. 041/Z/13/95 z dnia 29 maja 1995 r. i modyfikującego go zezwolenia tego Ministra nr DP/WPA/041/Z/5/98 z dnia 23 października 1998 r., powodowe Stowarzyszenie Filmowców Polskich jest organizacją zbiorowego zarządzania prawami autorskimi, reprezentującą prawa reżyserów utworów audiowizualnych oraz prawa autorskie producentów takich utworów. Zakres zbiorowego zarządu strony powodowej obejmuje także pole eksploatacji polegające na równoczesnym i integralnym nadawaniu programu lub filmu przez inną organizację radiową lub telewizyjną. W trakcie procesu, strona powodowa przedstawiła między innymi umowy zawarte z producentami utworów filmowych, w których podmioty te powierzyły jej zbiorowe zarządzanie należącymi do nich prawami autorskimi do utworów audiowizualnych. Nie ulega więc wątpliwości, że strona pozwana reprezentuje prawa autorskie nie tylko reżyserów filmowych, ale także producentów filmów.<br /><br /><br />
W zaskarżonym wyroku Sąd Apelacyjny odmowę uznania czynnej legitymacji strony powodowej w niniejszym procesie uzasadniał tym, że wynagrodzenie, którego ona dochodzi, przysługiwać może tylko producentom utworu audiowizualnego, a nie reżyserom takiego utworu. Skoro strona powodowa reprezentuje jednak także prawa producentów utworów audiowizualnych, to zupełnie bezpodstawnie Sąd odmówił jej legitymacji czynnej podkreślając przy tym, że to właśnie producentom takich utworów przysługuje prawo do wynagrodzenia, określonego w art. 24 ust. 3 u.p.a.p.p. W konsekwencji, z naruszeniem art. 24 ust. 3 u.p.a.p.p., poprzez jego niezastosowanie do roszczenia zgłoszonego w pozwie, nastąpiło oddalenie powództwa Stowarzyszenia, które reprezentuje również prawa producentów. Zgodnie zaś art. 232 k.p.c. strona jest zobowiązana do wskazywania dowodów dla stwierdzenia faktów, z których wywodzi skutki prawne, zaś do sądu należy w ostateczności ocena prawna tych faktów.<br /><br /><br />
Natomiast zdecydowanie mniej jednoznacznie przedstawia się ocena zarzutu skarżącej naruszenia art. 24 ust. 3 u.p.a.p.p. poprzez błędną wykładnię tego przepisu. Skarżąca twierdzi, że reżyserzy filmowi, na podstawie art. 24 ust. 3 u.p.a.p.p., mają oprócz producentów utworów audiowizualnych własne autorskie prawa majątkowe, które przysługują im do operatorów telewizji kablowych reemitujących utwory z ich wkładem twórczym. Sąd Apelacyjny w zaskarżonym wyroku uznał zaś, że całość praw majątkowych do utworu audiowizualnego nabywa z mocy prawa, na podstawie art. 70 ust. 1 u.p.a.p.p., jego producent. W konsekwencji, to tylko jemu przysługuje prawo do wynagrodzenia określonego w art. 24 ust. 3 u.p.a.p.p. Za takim rozumieniem wspomnianego przepisu, zdaniem Sądu Apelacyjnego, przemawiać ma wykładnia językową art. 70 ust. 3 i art. 50 pkt 12 u.p.a.p.p. Przepis art. 70 ust. 3 u.p.a.p.p. dopuszcza bowiem roszczenie o wynagrodzenie także dla współtwórców utworu audiowizualnego, w tym reżyserów, ale jednocześnie wskazuje, że ma to być wynagrodzenie proporcjonalne do wpływów z tytułu rozpowszechniania takiego utworu w kinach, wynagrodzenia z tytułu najmu lub dzierżawy utworu bądź jego publicznego odtwarzania. Skoro zaś art. 50 u.p.a.p.p. wyodrębnia odrębne pole eksploatacji w postaci publicznego wykonania utworu (pkt. 5) oraz pole eksploatacji polegające na równoczesnym i integralnym nadaniu utworu, nadawanego przez inną organizację radiowa lub telewizyjną (pkt 12), to brak podstaw, aby uznać, że reżyserzy utworu audiowizualnego oraz inni jego współtwórcy wymienieni w przepisie art. 70 ust. 3 u.p.a.p.p. mają prawo do wynagrodzenia, gdy korzystanie z utworu polega na jego reemisji przez telewizję kablową. Powołany przepis przewiduje przecież wynagrodzenie dla reżyserów za publiczne wykonanie utworu audiowizualnego, a nie za jego eksploatację na polu określonym w art. 50 pkt 12, czyli reemisję przez operatora telewizji kablowej.<br /><br /><br />
Na takim rozumieniu przepisu art. 24 ust. 3 u.p.a.p.p. przez Sąd Apelacyjny zaciążył zapewne pogląd wyrażony w literaturze. W komentarzu do powołanego przepisu stwierdza się bowiem, że jeżeli prawa z tytułu autorskich praw przysługują producentowi utworu audiowizualnego i uzyskał on za rozpowszechnianie kablowe wynagrodzenie od operatora sieci, to nie jest zobowiązany wynagrodzeniem tym się dzielić z podmiotami praw autorskich, jeśli nabył te prawa za wynagrodzeniem ryczałtowym.<br /><br /><br />
Dodatkowo Sąd Apelacyjny powołał się na uchwałę 7 sędziów Sądu Najwyższego z 19 lutego 1968 r., III CZP 40/67, i stwierdził, że retransmisja kablowa na podstawie art. 24 ust. 3 u.p.a.p.p. stanowi niewątpliwie normalną eksploatację utworu audiowizualnego. W powołanej uchwale, powziętej na tle ustawy o prawie autorskim z 1952 r., Sąd Najwyższy stwierdził, że pierwotne nabycie praw do filmu kinematograficznego przez przedsiębiorstwo, które go wytworzyło, nie wyłącza całkowicie praw autorskich osób, których twórczość złożyła się na powstanie filmu. Wyjątki od podstawowej zasady prawa autorskiego, że jeżeli ustawa nie stanowi inaczej, prawa autorskie do utworu nabywa jego twórca, powinny być jednak interpretowane ściśle. Dlatego przewidziane w ustawie prawa producenta powinny być ograniczone do zwykłej eksploatacji dzieła filmowego.<br /><br /><br />
Podniesione wyżej argumenty znajdują mocne oparcie w literalnej wykładni ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, w jej brzmieniu sprzed nowelizacji w 2000 r. W związku z taką interpretacją art. 70 oraz art. 24 ust. 3 u.p.a.p.p. rodzą się jednak istotne wątpliwości.<br /><br /><br />
Po pierwsze, nie można zgodzić się z ustaleniem, że reemisja utworu audiowizualnego przez operatora telewizji kablowej jest normalną eksploatacją tego utworu. Trafnie skarżący zwraca uwagę, że producent filmu ma wpływ na jego zbycie stacjom radiowym i telewizyjnym, czyli na jego zwykłą audiowizualną eksploatację, natomiast poza jego oddziaływaniem pozostaje rozpowszechnianie dzieła filmowego przez nadawców stacji kablowych. Operatorzy telewizji kablowych, zwani przez ustawę z dnia 29 grudnia 1992 r. o radiofonii i telewizji (Dz. U. z 1993 r. Nr 7, poz. 34 ze zm.) „operatorami sieci”, mają prawo, po uzyskaniu koncesji, nadawać własne programy lub rozpowszechniać, czyli retransmitować, utwory nadawane przez inne organizacje uprawnione do nadawania programów radiowych lub telewizyjnych. O zawartości rozpowszechnianego w sieci programu decyduje więc operator telewizji kablowej. On wybiera, które programy telewizyjne będą reemitowane, tym samym zaś przesądza o tym, czy dany utwór audiowizualny zakupiony przez stację telewizyjną od jego producenta będzie rozpowszechniany w sieci kablowej. Producent utworu audiowizualnego nie ma więc żadnego wpływu na to, czy w danej sieci będą nadawane wyprodukowanego przez niego utwory audiowizualne. Nie może on także z góry nawet przewidzieć, czy utwór, do którego przysługują mu prawa autorskie, będzie reemitowany w określonej sieci kablowej. Jak wynika z art. 24 ust. 3 u.p.a.p.p., operator sieci kablowej ma zaś ustawową licencję na rozpowszechnianie utworów nadawanych przez inne organizacje radiowe lub telewizyjne pod warunkiem, że rozpowszechnianie w sieciach kablowych ma charakter równoczesny i integralny z nadaniem pierwotnym. Rozpowszechnianie utworu audiowizualnego w sieci kablowej jest więc specjalnym polem jego eksploatacji, co jednoznacznie potwierdza także art. 50 pkt 12 u.p.a.p.p.<br /><br /><br />
Kierując się wskazówkami przyjętymi w uchwale 7 sędziów SN z 19 lutego 1968 r. należałoby więc uznać, że w zakresie reemisji utworów w sieciach kablowych, producent takiego utworu nie nabył praw majątkowych do tego utworu od współtwórców, gdyż ze względu na to, że nadawanie utworu w sieci kablowej nie jest zwykłą eksploatacja tego utworu, prawa te pozostają przy współtwórcach, w tym reżyserach. Argumentu tego nie można jednak uznać za decydujący, gdyż jak trafnie podniesiono w literaturze, kryterium „normalnej eksploatacji” może budzić zastrzeżenia, zważywszy, że art. 70 ust. 1 u.p.a.p.p. nie przewiduje żadnych ograniczeń praw producenta do utworu audiowizualnego, a także iż próby odróżniania zwykłej eksploatacji od nietypowej wprowadzałyby znaczną niepewność co do osoby uprawnionej.<br /><br /><br />
Po drugie, jest faktem stwierdzonym także w rozpoznawanej sprawie, że za reemisję utworów audiowizualnych, płaci się dodatkowe wynagrodzenie jego współtwórcom. Stowarzyszenie ZAiKS reprezentuje prawa niektórych współtwórców utworów audiowizualnych, takich jak twórców utworów słownych z zakresu literatury pięknej, utworów muzycznych, słowno-muzycznych i choreograficznych. Na rzecz takich współtwórców również pozwana Spółka zapłaciła wynagrodzenie. Wymaga bliższego wyjaśnienia, czy wynagrodzenie to ZAiKS pobiera za nadawanie przez pozwanego w jego sieci utworów tych twórców jako odrębnych utworów, poza utworem audiowizualnym, czy też jako utworów istniejących w ramach utworu audiowizualnego. Z przytoczonych przez powoda wyjaśnień udzielanych przez ZAiKS oraz wysokości pobieranego wynagrodzenia zdaje się wynikać, iż chodzi nie o rzadkie stosunkowo przypadki nadawania tych utworów jako odrębnych, lecz o ich rozpowszechnianie w ramach utworu audiowizualnego. Dla przesądzenia tej ważnej kwestii nie wystarczy zaś, tak jak uczynił to w uzasadnieniu Sąd Apelacyjny, wskazać na potencjalną możliwość lub niemożliwość eksploatacji wkładów poszczególnych współtwórców dzieła audiowizualnego poza tym utworem, lecz konieczne jest ustalenie, za jaki rodzaj eksploatacji pobiera wynagrodzenie ZAiKS. Jeżeli, co wydaje się wysoce prawdopodobne, ZAiKS pobiera jednak wynagrodzenie za eksploatację utworów reprezentowanych przez siebie twórców w ramach utworu audiowizualnego, to musielibyśmy uznać, że art. 24 ust. 3 u.p.a.p.p., interpretowany łącznie z art. 70 ust. 3 i art. 50 pkt 5 i 12, zezwala na to, aby za eksploatację tego samego utworu audiowizualnego nadawanego w sieci kablowej jednym współtwórcom należało się wynagrodzenie innym zaś, w tym reżyserom, takie wynagrodzenie nie przysługuje. Warto również w tym kontekście podnieść, że w wyroku z dnia 20 maja 1999 r., I CKN 1139/97, Sąd Najwyższy opowiedział się wyraźnie za możliwością pobierania przez ZAiKS od operatora sieci kablowej wynagrodzenia na podstawie art. 24 ust. 3 u.p.a.p.p., czyli za istnieniem prawa takich twórców do wynagrodzenia za eksploatację ich utworów w sieci kablowej.<br /><br /><br />
Wreszcie, po trzecie, nie wydaje się możliwe, aby przywiązywać, gdy chodzi o ustalenie praw autorskich współtwórców dzieła audiowizualnego, tak dużego znaczenia tylko do wykładni językowej przepisów u.p.a.p.p. Szczególnie sformułowania zawarte w art. 70 ust. 3 wspomnianej ustawy nie mogą być interpretowane dosłownie, gdyż taka interpretacja, jak na to już wskazano w literaturze, prowadzi to trudnych do zaakceptowania wniosków. W powołanym przepisie, który przewiduje dodatkowe wynagrodzenie dla współtwórców utworu audiowizualnego, ustala się, że takie wynagrodzenie przysługuje współtwórcom od producenta między innymi za rozpowszechnianie utworu audiowizualnego w kinach oraz w razie publicznego ich odtwarzania. Trudno zaś uznać, że rozpowszechniane utworu w kinach nie jest jego publicznym odtwarzaniem. Należy więc stwierdzić, że przyjęte w omawianym przepisie rozwiązanie dotyczące wynagrodzenia współtwórców nacechowane jest pewną przypadkowością. Wywodzenie z tak sformułowanego przepisu wniosków, które prowadzić mogą do tego, że w przypadku gdy chodzi o niektórych współtwórców dzieła audiowizualnego to, w razie reemisji utworu audiowizualnego w sieci kablowej, należy im się wynagrodzenie za pośrednictwem producenta, a inni współtwórcy, w tym reżyserzy, w ogóle przy takiej eksploatacji tego utworu nie mają prawa do wynagrodzenia, jest trudne do pogodzenia z ogólnymi zasadami, na których oparta jest ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych.<br /><br /><br />
Należy wobec tego opowiedzieć się bądź za stanowiskiem, iż reemisja utworu audiowizualnego w sieci kablowej nie rodzi na tle omawianej ustawy żadnego prawa dla współtwórców tego utworu, bądź poszukiwać uzasadnienia dla przyznania wynagrodzenia wszystkim współtwórcom utworu proporcjonalnie do ich wkładu. Pierwsze rozwiązanie sprzeczne jest z istniejącą praktyką pobierania takiego wynagrodzenia przez ZAiKS oraz prowadzi do konieczności akceptacji tego, iż współtwórca ma prawo do dodatkowego wynagrodzenia, gdy utwór, w którego tworzeniu uczestniczył, jest wyświetlany w kinach czy odtwarzany na kasetach video, natomiast nie ma takiego prawa, gdy nadawany jest on w telewizji kablowej.<br /><br /><br />
Mając na uwadze, że o możliwości i częstotliwości korzystania z utworu audiowizualnego w sieci decyduje nie producent tego utworu, lecz operator sieci, należałoby się opowiedzieć za interpretacją zmierzającą do traktowania art. 24 ust. 3 jako samodzielnej podstawy do żądania wynagrodzenia przede wszystkim przez producenta utworu audiowizualnego oraz przez współtwórców takiego utworu. Skoro bowiem reemisja w sieci kablowej jest niewątpliwie odrębnym polem eksploatacji takiego utworu, a z przepisu art. 70 u.p.a.p.p. nie wynika zadowalająca i spójna logicznie interpretacja, zapewniająca należytą ochronę praw wszystkich twórców biorących udział w stworzeniu utworu audiowizualnego, uzasadniony jest powrót do zasady wyrażonej w art. 8 u.p.a.p.p. Pomocne w tym celu może być odwołanie się do wyrażonej jeszcze na tle ustawy z 1952 r. o prawie autorskim koncepcji, zgodnie z którą producent utworu audiowizualnego nabywa prawa do niego ex lege, ale tylko w zakresie normalnej eksploatacji tego utworu. Jeżeli reemisję w sieci kablowej, ze względu na to, że operator sieci może decydować o wykorzystaniu utworu audiowizualnego bez wpływu na to jego producenta, uznać za korzystanie z utworu przekraczające zwykły zakres eksploatacji, to prawo do wynagrodzenia przysługiwać powinno zarówno producentowi tego utworu, jak również proporcjonalnie twórcom, którzy wnieśli swój wkład w powstanie takiego utworu. W konsekwencji, zarzut naruszenia w zaskarżonym wyroku art. 24 ust. 3 u.p.a.p.p. przez błędną jego wykładnię także uznać należy za usprawiedliwiony.<br /><br /><br />
Z przytoczonych wyżej względów Sąd Najwyższy, na podstawie art. 393 13 § 1 k.p.c., orzekł jak w sentencji.


<strong>Wyrok</strong><strong>Sądu Najwyższego</strong><strong>z dnia 23 stycznia 2004 r.</strong><strong>III CK 282/02</strong> <br /><br />
Skład orzekającyPrzewodniczący: Sędzia SN Hubert Wrzeszcz.<br /><br />
Sędziowie SN: Józef Frąckowiak (spr.), Maria Grzelka.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Stowarzyszenia Filmowców Polskich w W. przeciwko Telewizji Kablowej „D.” sp. z o.o. w R. o zapłatę, po rozpoznaniu w Izbie Cywilnej w dniu 23 stycznia 2004 r. na rozprawie kasacji powoda od wyroku Sądu Apelacyjnego w L. z dnia 21 marca 2002 r.,<br /><br />
uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę Sądowi Apelacyjnemu w L. do ponownego rozpoznania i orzeczenia o kosztach postępowania kasacyjnego.Uzasadnienie faktyczneSąd Apelacyjny w L. wyrokiem z dnia 21 marca 2002 r. zmienił wyrok Sądu Okręgowego w R. z dnia 27 września 2001 r. w ten sposób, że powództwo Stowarzyszenia Filmowców Polskich w W. przeciwko Telewizji Kablowej „D.” Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w R. oddalił oraz obciążył powoda kosztami postępowania apelacyjnego. Sąd Okręgowy, we wspomnianym wyroku, zasądził od pozwanej na rzecz strony powodowej kwotę 376.151 zł wraz z ustawowymi odsetkami i kosztami postępowania. W sprawie tej ustalono, co następuje.<br /><br />
Pozwana Telewizja Kablowa jest operatorem sieci kablowej. W ramach prowadzonej działalności dokonuje ona między innymi przekazu symultanicznego (reemisji programów) nadawanych przez stacje telewizyjne. Wpływy brutto z tytułu prowadzonej przez pozwanego działalności jako operatora sieci kablowej, za okres od sierpnia 1997 r. do kwietnia 1999 r., wynosiły 20.897.312 zł. Strona pozwana, na podstawie umowy z dnia 8 listopada 1999 r. ze Stowarzyszeniem Autorów ZAIKS z siedzibą w W., zobowiązała się do wpłacania na rzecz tego Stowarzyszenia wynagrodzenia autorskiego w wysokości 3,5 % przychodów z abonamentów oraz innych przychodów uzyskanych przez nią w związku z prowadzoną działalnością. Wynagrodzenie dotyczy nadawania utworów słownych z zakresu literatury pięknej oraz utworów muzycznych, słowno-muzycznych i choreograficznych, których twórcami są autorzy reprezentowani przez ZAIKS. W tym samym dniu zawarto, pomiędzy pozwaną a Stowarzyszeniem ZAIKS, porozumienie dotyczące zapłaty przez stronę pozwaną zaległego wynagrodzenia za okres od 1 sierpnia 1997 r. do 30 czerwca 1999 r.<br /><br />
Strona powodowa Stowarzyszenie Filmowców Polskich, jako organizacja zbiorowego zarządzania prawami autorskimi, reprezentuje prawa reżyserów utworów audiowizualnych oraz prawa autorskie producentów audiowizualnych. Stowarzyszenie to działa w oparciu o zezwolenie Ministra Kultury i Sztuki z dnia 29 maja 1995 r. oraz modyfikujące je zezwolenie z dnia 23 października 1998 r. Jako organizacja zbiorowego zarządzania prawami autorskimi, w latach 1995-99 zawarła ona kilkadziesiąt umów o wynagrodzenie autorskie z operatorami sieci kablowej w całej Polsce. W umowach tych wynagrodzenie ustalono według stawki procentowej od 0,5 do 1 % przychodów brutto operatora. W dniu 16 lutego 2000 r. powód wystąpił do Komisji Praw Autorskich, działającej na podstawie art. 108 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jedn. Dz. U. z 2000 r. Nr 80, poz. 904 ze zm.) – w brzmieniu obowiązującym w czasie wyrokowania – o zatwierdzenie tabeli wynagrodzeń audiowizualnych w wysokości 1,8% wpływów brutto operatora. W dniu 6 marca 2001 r. Komisja Praw Autorskich zatwierdziła tabele stawek przedstawionych przez powoda. Stawki te, do dnia wydania orzeczenia przez Sąd II instancji, nie były ostateczne ze względu na toczące się przed Ministrem Kultury i Dziedzictwa Narodowego postępowanie odwoławcze.<br /><br />
Sąd I instancji uznał, że powód jako organizacja zbiorowego zarządzania, w rozumieniu art. 104 u.p.a.p.p., jest uprawniony, zgodnie z art. 105 tej ustawy, do zarządzania i ochrony w odniesieniu do praw na określonych polach eksploatacji, w zakresie wynikającym z posiadanego zezwolenia Ministra Kultury i Sztuki. Sąd Okręgowy – nawiązując do stanowiska Sądu Najwyższego wyrażonego w wyroku z dnia 20 maja 1999 r., I CKN 1139/97 (OSNC 2000/1/6) – przyjął, że podstawą domniemania z art. 105 u.p.a.p.p jest objęcie przez daną organizację zbiorowym zarządzaniem określonych praw na oznaczonych polach eksploatacji. O tym, czy takie objęcie, w konkretnym przypadku, nastąpiło, rozstrzyga treść zezwolenia Ministra Kultury i Sztuki. Z zezwolenia z dnia 23 października 1998 r., wydanego powodowi, wynika, że dotyczy ono zarządzania prawami autorskimi reżyserów i producentów filmowych do utworów audiowizualnych na polu eksploatacji określonym jako „równoczesne i integralne nadawanie programu lub filmu przez inną organizację radiową lub telewizyjną”, czyli polu eksploatacji, o którym mowa w art. 50 pkt 12 u.p.a.p.p. Z porównania zakresu zezwolenia powoda oraz zakresu umowy pozwanego z ZAIKS-em, wynika wyraźnie, że dochodzona przez powoda kwota dotyczy wynagrodzenia z innego tytułu. Powód jest więc legitymowany, aby dochodzić wynagrodzenia określonego w pozwie. Pozwany natomiast, jako operator sieci kablowej, ma prawo do korzystania z utworów w zakresie określonym w art. 50 pkt 12 u.p.a.p.p, nie zwalnia go to jednak od obowiązku zapłaty wynagrodzenia osobom, którym przysługują majątkowe prawa autorskie, co jednoznacznie przewiduje art. 24 ust. 3 u.p.a.p.p.. Co do zasady Sąd Okręgowy uznał więc powództwo za usprawiedliwione.<br /><br />
Gdy chodzi o wysokość dochodzonej kwoty, to zdaniem Sądu, gdy organizacja zbiorowego zarządzania nie dysponuje zatwierdzoną tabelą wynagrodzeń, a strony nie ustalą jego wysokości w drodze wzajemnego porozumienia, powinno ono zostać ustalone przez sąd, zgodnie ze wskazówkami wynikającymi z art. 110 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Biorąc pod uwagę, że stawka 1,8 % przychodów jest stawką, którą powód przedstawił do zatwierdzenia w tabeli wynagrodzeń i uzyskała ona akceptację Komisji Prawa Autorskiego oraz to, iż pozwany zaakceptował zapłatę na rzecz ZAIKS-u znacznie wyższą stawkę wynagrodzeń, Sąd Okręgowy uznał za usprawiedliwione powództwo, także co do jego wysokości.<br /><br />
W apelacji strona pozwana zarzuciła naruszenie art. 70, 105 i 110 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz przepisów art. 3, 217 § 1, 233 i 238 § 2 k.p.c. Pozwana przede wszystkim podniosła, że zgodnie z art. 70 ust. 1 wspomnianej ustawy uprawnionymi do wynagrodzenia z tytułu rozpowszechniania w sieciach kablowych utworów są ich producenci. Bezzasadnie więc powód, który reprezentuje prawa majątkowe twórców utworów a nie ich producentów, domaga się dla nich wynagrodzenia od pozwanej.<br /><br />
Sąd Apelacyjny uznał apelację za usprawiedliwioną. Trafnie, zdaniem tego Sądu, pozwana podniosła, że art. 70 ust. 1 u.p.a.p.p., w brzmieniu obowiązującym przed wejściem w życie ustawy nowelizującej z dnia 9 czerwca 2000 r., przyznaje autorskie prawa majątkowe do utworu audiowizualnego wyłącznie producentom tych utworów. Wprawdzie bowiem zgodnie z art. 8 ust. 1 u.p.a.p.p. prawo autorskie powstaje w sposób pierwotny na rzecz twórcy utworu, to zasada ta doznaje ograniczeń w wypadkach przewidzianych w ustawie. Przykładem takiego wyjątku jest właśnie art. 70 ust. 1 u.p.a.p.p., który przyznaje producentom utworów audiowizualnych pierwotne prawo majątkowe do tego utworu. W konsekwencji, to producentowi takiego utworu przysługuje prawo do korzystania z utworu i rozporządzania nim na wszystkich polach eksploatacji oraz do wynagrodzenia za korzystanie z utworu, na podstawie art. 17 u.p.a.p.p.<br /><br />
Zdaniem Sądu Apelacyjnego, aktualność na tle takiej regulacji zachowała uchwała 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 19 lutego 1968 r., III CZP 40/67 (OSNC 1969/4/59). Wynika z niej, że wprawdzie producent nabywa z mocy prawa autorskie prawa majątkowe do utworu kinematograficznego, ale nie wyklucza to całkowicie uprawnień twórców tego utworu. Współtwórcom przysługują bowiem autorskie prawa osobiste oraz prawa majątkowe, ale tylko w zakresie nadzwyczajnych korzyści jakie film wyjątkowo przyniesie. W rozpatrywanej sprawie Sąd przyjął, że reemisja utworu nadawanego przez inną organizację radiową lub telewizyjną, czym zajmuję się pozwany operator sieci kablowej, jest zwykłą eksploatacją utworu audiowizualnego. Prawa majątkowe przysługiwały więc producentowi utworu z wyłączeniem innych uczestników procesu tworzenia dzieła audiowizualnego, w tym również z wyłączeniem reżyserów, w imieniu których powodowe Stowarzyszenie występuje w procesie.<br /><br />
Za takim stanowiskiem przemawia także to, że wprawdzie reżyserzy są przewidziani pośród osób, którym zgodnie z art. 70 ust. 3 u.p.a.p.p. przysługuje dodatkowe wynagrodzenie od producenta utworu audiowizualnego, to jednak w przypadku odtwarzania takiego utworu przez operatora sieci kablowe, brak podstaw dla takiego wniosku. Sąd Apelacyjny uznał bowiem, że skoro pozwana Telewizja Kablowa wykorzystywała pole eksploatacji określone w art. 50 pkt 12 u.p.a.p.p. jako równoczesne i integralne nadawanie utworu przez inną organizację radiową lub telewizyjną, to nie jest ona zobowiązana do zapłaty wynagrodzenia na podstawie art. 70 ust. 3 u.p.a.p.p. W powołanym przepisie enumeratywnie wyliczono pola eksploatacji, na których wykorzystywanie utworu przysługuje wynagrodzenie także innym osobom oprócz producenta. W tym wyliczeniu wymienia się miedzy innymi pole eksploatacji polegające na publicznym odtwarzaniu. Tymczasem w art. 50 u.p.a.p.p., gdzie wymienia się pola eksploatacji, odrębnie określono publiczne wykonanie utworu (pkt. 5) oraz równoczesne i integralne nadanie utworu, nadawanego przez inną organizację radiową lub telewizyjną. Nawet więc gdyby uznać, że reżyser może za pośrednictwem właściwej organizacji zarządzania prawami pokrewnymi wystąpić bezpośrednio przeciwko operatorowi telewizji kablowej, który korzysta z utworu audiowizualnego, to i tak w świetle art. 70 ust. 3 w związku z art. 50 pkt. 5 i pkt 12 brak podstaw do przyjęcia, że przysługuje mu z tego tytułu wynagrodzenie.<br /><br />
Sąd Apelacyjny podkreślił również, że istniały podstawy do przekazywania przez pozwaną, na podstawie odrębnych umów, wynagrodzenia na rzecz ZAIKS-u. Z art. 70 ust. 1 u.p.a.p.p. można bowiem wysnuć wniosek, że wkłady twórcze w dzieło audiowizualne mogą mieć różny charakter z punktu widzenia ich zdolności do odrębnej eksploatacji. Niektóre dają się na tyle wyodrębnić z utworów audiowizualnych, że mogą być rozpowszechniane odrębnie tj. poza utworem. W przypadku innych jest to niemożliwe. Do wkładów pierwszego rodzaju należy w szczególności scenariusz i muzyka skomponowana specjalnie dla utworu audiowizualnego. Przykładem drugiego rodzaju wkładu jest wkład reżysera. Tym samym zasada pierwotnego nabywania autorskich praw majątkowych przez producenta dotyczy utworu jako całości i nie przekreśla praw autorskich twórców poszczególnych wkładów, w zakresie w jakim mogą one funkcjonować poza tą całością.<br /><br />
W konkluzji swoich rozważań Sąd Apelacyjny uznał, że powodowe Stowarzyszenie, reprezentujące w procesie interesy reżyserów filmowych, nie jest legitymowane czynnie do dochodzenia zapłaty wynagrodzenia z tytułu rozpowszechniania utworów audiowizualnych na polu eksploatacyjnym wymienionym w art. 50 pkt 12 u.p.a.p.p. i z tego względu zmienił wyrok Sądu Okręgowego.<br /><br />
W kasacji od tego wyroku strona powodowa zaskarżyła go w całości zarzucając naruszenie prawa materialnego. Skarżąca zarzuciła błędną wykładnię art. 24 ust. 3 w związku z art. 70 ust. 1 u.p.a.p.p. przez uznanie, że roszczenie o wypłatę wynagrodzenia z tytułu równoczesnego i integralnego rozpowszechnia w sieciach kablowych utworów audiowizualnych przysługuje wyłącznie producentom utworów audiowizualnych. Ponadto w kasacji zarzucono niezastosowanie przepisu art. 24 ust. 3 u.p.a.p.p. do ustalonego stanu faktycznego, pomimo że ustalony stan faktyczny odpowiada hipotezie normy prawnej wynikającej z tego przepisu oraz bezpodstawne przyjęcie, iż strona powodowa nie jest legitymowana czynnie do dochodzenia wynagrodzenia z tytułu równoczesnego i integralnego rozpowszechniania w sieciach kablowych utworów audiowizualnych.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje.<br /><br />
Istotne znaczenie, dla rozstrzygnięcia rozpatrywanej sprawy, ma ustalenie, do czego, zgodnie z zezwolenie Ministra Kultury i Sztuki (obecnie Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego), uprawnione jest powodowe Stowarzyszenie. Jak wynika z zezwolenia Ministra Kultury nr DP. 041/Z/13/95 z dnia 29 maja 1995 r. i modyfikującego go zezwolenia tego Ministra nr DP/WPA/041/Z/5/98 z dnia 23 października 1998 r., powodowe Stowarzyszenie Filmowców Polskich jest organizacją zbiorowego zarządzania prawami autorskimi, reprezentującą prawa reżyserów utworów audiowizualnych oraz prawa autorskie producentów takich utworów. Zakres zbiorowego zarządu strony powodowej obejmuje także pole eksploatacji polegające na równoczesnym i integralnym nadawaniu programu lub filmu przez inną organizację radiową lub telewizyjną. W trakcie procesu, strona powodowa przedstawiła między innymi umowy zawarte z producentami utworów filmowych, w których podmioty te powierzyły jej zbiorowe zarządzanie należącymi do nich prawami autorskimi do utworów audiowizualnych. Nie ulega więc wątpliwości, że strona pozwana reprezentuje prawa autorskie nie tylko reżyserów filmowych, ale także producentów filmów.<br /><br />
W zaskarżonym wyroku Sąd Apelacyjny odmowę uznania czynnej legitymacji strony powodowej w niniejszym procesie uzasadniał tym, że wynagrodzenie, którego ona dochodzi, przysługiwać może tylko producentom utworu audiowizualnego, a nie reżyserom takiego utworu. Skoro strona powodowa reprezentuje jednak także prawa producentów utworów audiowizualnych, to zupełnie bezpodstawnie Sąd odmówił jej legitymacji czynnej podkreślając przy tym, że to właśnie producentom takich utworów przysługuje prawo do wynagrodzenia, określonego w art. 24 ust. 3 u.p.a.p.p. W konsekwencji, z naruszeniem art. 24 ust. 3 u.p.a.p.p., poprzez jego niezastosowanie do roszczenia zgłoszonego w pozwie, nastąpiło oddalenie powództwa Stowarzyszenia, które reprezentuje również prawa producentów. Zgodnie zaś art. 232 k.p.c. strona jest zobowiązana do wskazywania dowodów dla stwierdzenia faktów, z których wywodzi skutki prawne, zaś do sądu należy w ostateczności ocena prawna tych faktów.<br /><br />
Natomiast zdecydowanie mniej jednoznacznie przedstawia się ocena zarzutu skarżącej naruszenia art. 24 ust. 3 u.p.a.p.p. poprzez błędną wykładnię tego przepisu. Skarżąca twierdzi, że reżyserzy filmowi, na podstawie art. 24 ust. 3 u.p.a.p.p., mają oprócz producentów utworów audiowizualnych własne autorskie prawa majątkowe, które przysługują im do operatorów telewizji kablowych reemitujących utwory z ich wkładem twórczym. Sąd Apelacyjny w zaskarżonym wyroku uznał zaś, że całość praw majątkowych do utworu audiowizualnego nabywa z mocy prawa, na podstawie art. 70 ust. 1 u.p.a.p.p., jego producent. W konsekwencji, to tylko jemu przysługuje prawo do wynagrodzenia określonego w art. 24 ust. 3 u.p.a.p.p. Za takim rozumieniem wspomnianego przepisu, zdaniem Sądu Apelacyjnego, przemawiać ma wykładnia językową art. 70 ust. 3 i art. 50 pkt 12 u.p.a.p.p. Przepis art. 70 ust. 3 u.p.a.p.p. dopuszcza bowiem roszczenie o wynagrodzenie także dla współtwórców utworu audiowizualnego, w tym reżyserów, ale jednocześnie wskazuje, że ma to być wynagrodzenie proporcjonalne do wpływów z tytułu rozpowszechniania takiego utworu w kinach, wynagrodzenia z tytułu najmu lub dzierżawy utworu bądź jego publicznego odtwarzania. Skoro zaś art. 50 u.p.a.p.p. wyodrębnia odrębne pole eksploatacji w postaci publicznego wykonania utworu (pkt. 5) oraz pole eksploatacji polegające na równoczesnym i integralnym nadaniu utworu, nadawanego przez inną organizację radiowa lub telewizyjną (pkt 12), to brak podstaw, aby uznać, że reżyserzy utworu audiowizualnego oraz inni jego współtwórcy wymienieni w przepisie art. 70 ust. 3 u.p.a.p.p. mają prawo do wynagrodzenia, gdy korzystanie z utworu polega na jego reemisji przez telewizję kablową. Powołany przepis przewiduje przecież wynagrodzenie dla reżyserów za publiczne wykonanie utworu audiowizualnego, a nie za jego eksploatację na polu określonym w art. 50 pkt 12, czyli reemisję przez operatora telewizji kablowej.<br /><br />
Na takim rozumieniu przepisu art. 24 ust. 3 u.p.a.p.p. przez Sąd Apelacyjny zaciążył zapewne pogląd wyrażony w literaturze. W komentarzu do powołanego przepisu stwierdza się bowiem, że jeżeli prawa z tytułu autorskich praw przysługują producentowi utworu audiowizualnego i uzyskał on za rozpowszechnianie kablowe wynagrodzenie od operatora sieci, to nie jest zobowiązany wynagrodzeniem tym się dzielić z podmiotami praw autorskich, jeśli nabył te prawa za wynagrodzeniem ryczałtowym.<br /><br />
Dodatkowo Sąd Apelacyjny powołał się na uchwałę 7 sędziów Sądu Najwyższego z 19 lutego 1968 r., III CZP 40/67, i stwierdził, że retransmisja kablowa na podstawie art. 24 ust. 3 u.p.a.p.p. stanowi niewątpliwie normalną eksploatację utworu audiowizualnego. W powołanej uchwale, powziętej na tle ustawy o prawie autorskim z 1952 r., Sąd Najwyższy stwierdził, że pierwotne nabycie praw do filmu kinematograficznego przez przedsiębiorstwo, które go wytworzyło, nie wyłącza całkowicie praw autorskich osób, których twórczość złożyła się na powstanie filmu. Wyjątki od podstawowej zasady prawa autorskiego, że jeżeli ustawa nie stanowi inaczej, prawa autorskie do utworu nabywa jego twórca, powinny być jednak interpretowane ściśle. Dlatego przewidziane w ustawie prawa producenta powinny być ograniczone do zwykłej eksploatacji dzieła filmowego.<br /><br />
Podniesione wyżej argumenty znajdują mocne oparcie w literalnej wykładni ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, w jej brzmieniu sprzed nowelizacji w 2000 r. W związku z taką interpretacją art. 70 oraz art. 24 ust. 3 u.p.a.p.p. rodzą się jednak istotne wątpliwości.<br /><br />
Po pierwsze, nie można zgodzić się z ustaleniem, że reemisja utworu audiowizualnego przez operatora telewizji kablowej jest normalną eksploatacją tego utworu. Trafnie skarżący zwraca uwagę, że producent filmu ma wpływ na jego zbycie stacjom radiowym i telewizyjnym, czyli na jego zwykłą audiowizualną eksploatację, natomiast poza jego oddziaływaniem pozostaje rozpowszechnianie dzieła filmowego przez nadawców stacji kablowych. Operatorzy telewizji kablowych, zwani przez ustawę z dnia 29 grudnia 1992 r. o radiofonii i telewizji (Dz. U. z 1993 r. Nr 7, poz. 34 ze zm.) „operatorami sieci”, mają prawo, po uzyskaniu koncesji, nadawać własne programy lub rozpowszechniać, czyli retransmitować, utwory nadawane przez inne organizacje uprawnione do nadawania programów radiowych lub telewizyjnych. O zawartości rozpowszechnianego w sieci programu decyduje więc operator telewizji kablowej. On wybiera, które programy telewizyjne będą reemitowane, tym samym zaś przesądza o tym, czy dany utwór audiowizualny zakupiony przez stację telewizyjną od jego producenta będzie rozpowszechniany w sieci kablowej. Producent utworu audiowizualnego nie ma więc żadnego wpływu na to, czy w danej sieci będą nadawane wyprodukowanego przez niego utwory audiowizualne. Nie może on także z góry nawet przewidzieć, czy utwór, do którego przysługują mu prawa autorskie, będzie reemitowany w określonej sieci kablowej. Jak wynika z art. 24 ust. 3 u.p.a.p.p., operator sieci kablowej ma zaś ustawową licencję na rozpowszechnianie utworów nadawanych przez inne organizacje radiowe lub telewizyjne pod warunkiem, że rozpowszechnianie w sieciach kablowych ma charakter równoczesny i integralny z nadaniem pierwotnym. Rozpowszechnianie utworu audiowizualnego w sieci kablowej jest więc specjalnym polem jego eksploatacji, co jednoznacznie potwierdza także art. 50 pkt 12 u.p.a.p.p.<br /><br />
Kierując się wskazówkami przyjętymi w uchwale 7 sędziów SN z 19 lutego 1968 r. należałoby więc uznać, że w zakresie reemisji utworów w sieciach kablowych, producent takiego utworu nie nabył praw majątkowych do tego utworu od współtwórców, gdyż ze względu na to, że nadawanie utworu w sieci kablowej nie jest zwykłą eksploatacja tego utworu, prawa te pozostają przy współtwórcach, w tym reżyserach. Argumentu tego nie można jednak uznać za decydujący, gdyż jak trafnie podniesiono w literaturze, kryterium „normalnej eksploatacji” może budzić zastrzeżenia, zważywszy, że art. 70 ust. 1 u.p.a.p.p. nie przewiduje żadnych ograniczeń praw producenta do utworu audiowizualnego, a także iż próby odróżniania zwykłej eksploatacji od nietypowej wprowadzałyby znaczną niepewność co do osoby uprawnionej.<br /><br />
Po drugie, jest faktem stwierdzonym także w rozpoznawanej sprawie, że za reemisję utworów audiowizualnych, płaci się dodatkowe wynagrodzenie jego współtwórcom. Stowarzyszenie ZAiKS reprezentuje prawa niektórych współtwórców utworów audiowizualnych, takich jak twórców utworów słownych z zakresu literatury pięknej, utworów muzycznych, słowno-muzycznych i choreograficznych. Na rzecz takich współtwórców również pozwana Spółka zapłaciła wynagrodzenie. Wymaga bliższego wyjaśnienia, czy wynagrodzenie to ZAiKS pobiera za nadawanie przez pozwanego w jego sieci utworów tych twórców jako odrębnych utworów, poza utworem audiowizualnym, czy też jako utworów istniejących w ramach utworu audiowizualnego. Z przytoczonych przez powoda wyjaśnień udzielanych przez ZAiKS oraz wysokości pobieranego wynagrodzenia zdaje się wynikać, iż chodzi nie o rzadkie stosunkowo przypadki nadawania tych utworów jako odrębnych, lecz o ich rozpowszechnianie w ramach utworu audiowizualnego. Dla przesądzenia tej ważnej kwestii nie wystarczy zaś, tak jak uczynił to w uzasadnieniu Sąd Apelacyjny, wskazać na potencjalną możliwość lub niemożliwość eksploatacji wkładów poszczególnych współtwórców dzieła audiowizualnego poza tym utworem, lecz konieczne jest ustalenie, za jaki rodzaj eksploatacji pobiera wynagrodzenie ZAiKS. Jeżeli, co wydaje się wysoce prawdopodobne, ZAiKS pobiera jednak wynagrodzenie za eksploatację utworów reprezentowanych przez siebie twórców w ramach utworu audiowizualnego, to musielibyśmy uznać, że art. 24 ust. 3 u.p.a.p.p., interpretowany łącznie z art. 70 ust. 3 i art. 50 pkt 5 i 12, zezwala na to, aby za eksploatację tego samego utworu audiowizualnego nadawanego w sieci kablowej jednym współtwórcom należało się wynagrodzenie innym zaś, w tym reżyserom, takie wynagrodzenie nie przysługuje. Warto również w tym kontekście podnieść, że w wyroku z dnia 20 maja 1999 r., I CKN 1139/97, Sąd Najwyższy opowiedział się wyraźnie za możliwością pobierania przez ZAiKS od operatora sieci kablowej wynagrodzenia na podstawie art. 24 ust. 3 u.p.a.p.p., czyli za istnieniem prawa takich twórców do wynagrodzenia za eksploatację ich utworów w sieci kablowej.<br /><br />
Wreszcie, po trzecie, nie wydaje się możliwe, aby przywiązywać, gdy chodzi o ustalenie praw autorskich współtwórców dzieła audiowizualnego, tak dużego znaczenia tylko do wykładni językowej przepisów u.p.a.p.p. Szczególnie sformułowania zawarte w art. 70 ust. 3 wspomnianej ustawy nie mogą być interpretowane dosłownie, gdyż taka interpretacja, jak na to już wskazano w literaturze, prowadzi to trudnych do zaakceptowania wniosków. W powołanym przepisie, który przewiduje dodatkowe wynagrodzenie dla współtwórców utworu audiowizualnego, ustala się, że takie wynagrodzenie przysługuje współtwórcom od producenta między innymi za rozpowszechnianie utworu audiowizualnego w kinach oraz w razie publicznego ich odtwarzania. Trudno zaś uznać, że rozpowszechniane utworu w kinach nie jest jego publicznym odtwarzaniem. Należy więc stwierdzić, że przyjęte w omawianym przepisie rozwiązanie dotyczące wynagrodzenia współtwórców nacechowane jest pewną przypadkowością. Wywodzenie z tak sformułowanego przepisu wniosków, które prowadzić mogą do tego, że w przypadku gdy chodzi o niektórych współtwórców dzieła audiowizualnego to, w razie reemisji utworu audiowizualnego w sieci kablowej, należy im się wynagrodzenie za pośrednictwem producenta, a inni współtwórcy, w tym reżyserzy, w ogóle przy takiej eksploatacji tego utworu nie mają prawa do wynagrodzenia, jest trudne do pogodzenia z ogólnymi zasadami, na których oparta jest ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych.<br /><br />
Należy wobec tego opowiedzieć się bądź za stanowiskiem, iż reemisja utworu audiowizualnego w sieci kablowej nie rodzi na tle omawianej ustawy żadnego prawa dla współtwórców tego utworu, bądź poszukiwać uzasadnienia dla przyznania wynagrodzenia wszystkim współtwórcom utworu proporcjonalnie do ich wkładu. Pierwsze rozwiązanie sprzeczne jest z istniejącą praktyką pobierania takiego wynagrodzenia przez ZAiKS oraz prowadzi do konieczności akceptacji tego, iż współtwórca ma prawo do dodatkowego wynagrodzenia, gdy utwór, w którego tworzeniu uczestniczył, jest wyświetlany w kinach czy odtwarzany na kasetach video, natomiast nie ma takiego prawa, gdy nadawany jest on w telewizji kablowej.<br /><br />
Mając na uwadze, że o możliwości i częstotliwości korzystania z utworu audiowizualnego w sieci decyduje nie producent tego utworu, lecz operator sieci, należałoby się opowiedzieć za interpretacją zmierzającą do traktowania art. 24 ust. 3 jako samodzielnej podstawy do żądania wynagrodzenia przede wszystkim przez producenta utworu audiowizualnego oraz przez współtwórców takiego utworu. Skoro bowiem reemisja w sieci kablowej jest niewątpliwie odrębnym polem eksploatacji takiego utworu, a z przepisu art. 70 u.p.a.p.p. nie wynika zadowalająca i spójna logicznie interpretacja, zapewniająca należytą ochronę praw wszystkich twórców biorących udział w stworzeniu utworu audiowizualnego, uzasadniony jest powrót do zasady wyrażonej w art. 8 u.p.a.p.p. Pomocne w tym celu może być odwołanie się do wyrażonej jeszcze na tle ustawy z 1952 r. o prawie autorskim koncepcji, zgodnie z którą producent utworu audiowizualnego nabywa prawa do niego ex lege, ale tylko w zakresie normalnej eksploatacji tego utworu. Jeżeli reemisję w sieci kablowej, ze względu na to, że operator sieci może decydować o wykorzystaniu utworu audiowizualnego bez wpływu na to jego producenta, uznać za korzystanie z utworu przekraczające zwykły zakres eksploatacji, to prawo do wynagrodzenia przysługiwać powinno zarówno producentowi tego utworu, jak również proporcjonalnie twórcom, którzy wnieśli swój wkład w powstanie takiego utworu. W konsekwencji, zarzut naruszenia w zaskarżonym wyroku art. 24 ust. 3 u.p.a.p.p. przez błędną jego wykładnię także uznać należy za usprawiedliwiony.<br /><br />
Z przytoczonych wyżej względów Sąd Najwyższy, na podstawie art. 393 13 § 1 k.p.c., orzekł jak w sentencji.