Orzeczenia

Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23 stycznia 2004 r. III CK 282/02

<strong>Wyrok</strong><strong>Sądu Najwyższego</strong><strong>z dnia 23 stycznia 2004 r.</strong><strong>III CK 282/02</strong> <br /><br /><br />
Skład orzekającyPrzewodniczący: Sędzia SN Hubert Wrzeszcz.<br /><br /><br />
Sędziowie SN: Józef Frąckowiak (spr.), Maria Grzelka.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Stowarzyszenia Filmowców Polskich w W. przeciwko Telewizji Kablowej „D.” sp. z o.o. w R. o zapłatę, po rozpoznaniu w Izbie Cywilnej w dniu 23 stycznia 2004 r. na rozprawie kasacji powoda od wyroku Sądu Apelacyjnego w L. z dnia 21 marca 2002 r.,<br /><br /><br />
uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę Sądowi Apelacyjnemu w L. do ponownego rozpoznania i orzeczenia o kosztach postępowania kasacyjnego.Uzasadnienie faktyczneSąd Apelacyjny w L. wyrokiem z dnia 21 marca 2002 r. zmienił wyrok Sądu Okręgowego w R. z dnia 27 września 2001 r. w ten sposób, że powództwo Stowarzyszenia Filmowców Polskich w W. przeciwko Telewizji Kablowej „D.” Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w R. oddalił oraz obciążył powoda kosztami postępowania apelacyjnego. Sąd Okręgowy, we wspomnianym wyroku, zasądził od pozwanej na rzecz strony powodowej kwotę 376.151 zł wraz z ustawowymi odsetkami i kosztami postępowania. W sprawie tej ustalono, co następuje.<br /><br /><br />
Pozwana Telewizja Kablowa jest operatorem sieci kablowej. W ramach prowadzonej działalności dokonuje ona między innymi przekazu symultanicznego (reemisji programów) nadawanych przez stacje telewizyjne. Wpływy brutto z tytułu prowadzonej przez pozwanego działalności jako operatora sieci kablowej, za okres od sierpnia 1997 r. do kwietnia 1999 r., wynosiły 20.897.312 zł. Strona pozwana, na podstawie umowy z dnia 8 listopada 1999 r. ze Stowarzyszeniem Autorów ZAIKS z siedzibą w W., zobowiązała się do wpłacania na rzecz tego Stowarzyszenia wynagrodzenia autorskiego w wysokości 3,5 % przychodów z abonamentów oraz innych przychodów uzyskanych przez nią w związku z prowadzoną działalnością. Wynagrodzenie dotyczy nadawania utworów słownych z zakresu literatury pięknej oraz utworów muzycznych, słowno-muzycznych i choreograficznych, których twórcami są autorzy reprezentowani przez ZAIKS. W tym samym dniu zawarto, pomiędzy pozwaną a Stowarzyszeniem ZAIKS, porozumienie dotyczące zapłaty przez stronę pozwaną zaległego wynagrodzenia za okres od 1 sierpnia 1997 r. do 30 czerwca 1999 r.<br /><br /><br />
Strona powodowa Stowarzyszenie Filmowców Polskich, jako organizacja zbiorowego zarządzania prawami autorskimi, reprezentuje prawa reżyserów utworów audiowizualnych oraz prawa autorskie producentów audiowizualnych. Stowarzyszenie to działa w oparciu o zezwolenie Ministra Kultury i Sztuki z dnia 29 maja 1995 r. oraz modyfikujące je zezwolenie z dnia 23 października 1998 r. Jako organizacja zbiorowego zarządzania prawami autorskimi, w latach 1995-99 zawarła ona kilkadziesiąt umów o wynagrodzenie autorskie z operatorami sieci kablowej w całej Polsce. W umowach tych wynagrodzenie ustalono według stawki procentowej od 0,5 do 1 % przychodów brutto operatora. W dniu 16 lutego 2000 r. powód wystąpił do Komisji Praw Autorskich, działającej na podstawie art. 108 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jedn. Dz. U. z 2000 r. Nr 80, poz. 904 ze zm.) – w brzmieniu obowiązującym w czasie wyrokowania – o zatwierdzenie tabeli wynagrodzeń audiowizualnych w wysokości 1,8% wpływów brutto operatora. W dniu 6 marca 2001 r. Komisja Praw Autorskich zatwierdziła tabele stawek przedstawionych przez powoda. Stawki te, do dnia wydania orzeczenia przez Sąd II instancji, nie były ostateczne ze względu na toczące się przed Ministrem Kultury i Dziedzictwa Narodowego postępowanie odwoławcze.<br /><br /><br />
Sąd I instancji uznał, że powód jako organizacja zbiorowego zarządzania, w rozumieniu art. 104 u.p.a.p.p., jest uprawniony, zgodnie z art. 105 tej ustawy, do zarządzania i ochrony w odniesieniu do praw na określonych polach eksploatacji, w zakresie wynikającym z posiadanego zezwolenia Ministra Kultury i Sztuki. Sąd Okręgowy – nawiązując do stanowiska Sądu Najwyższego wyrażonego w wyroku z dnia 20 maja 1999 r., I CKN 1139/97 (OSNC 2000/1/6) – przyjął, że podstawą domniemania z art. 105 u.p.a.p.p jest objęcie przez daną organizację zbiorowym zarządzaniem określonych praw na oznaczonych polach eksploatacji. O tym, czy takie objęcie, w konkretnym przypadku, nastąpiło, rozstrzyga treść zezwolenia Ministra Kultury i Sztuki. Z zezwolenia z dnia 23 października 1998 r., wydanego powodowi, wynika, że dotyczy ono zarządzania prawami autorskimi reżyserów i producentów filmowych do utworów audiowizualnych na polu eksploatacji określonym jako „równoczesne i integralne nadawanie programu lub filmu przez inną organizację radiową lub telewizyjną”, czyli polu eksploatacji, o którym mowa w art. 50 pkt 12 u.p.a.p.p. Z porównania zakresu zezwolenia powoda oraz zakresu umowy pozwanego z ZAIKS-em, wynika wyraźnie, że dochodzona przez powoda kwota dotyczy wynagrodzenia z innego tytułu. Powód jest więc legitymowany, aby dochodzić wynagrodzenia określonego w pozwie. Pozwany natomiast, jako operator sieci kablowej, ma prawo do korzystania z utworów w zakresie określonym w art. 50 pkt 12 u.p.a.p.p, nie zwalnia go to jednak od obowiązku zapłaty wynagrodzenia osobom, którym przysługują majątkowe prawa autorskie, co jednoznacznie przewiduje art. 24 ust. 3 u.p.a.p.p.. Co do zasady Sąd Okręgowy uznał więc powództwo za usprawiedliwione.<br /><br /><br />
Gdy chodzi o wysokość dochodzonej kwoty, to zdaniem Sądu, gdy organizacja zbiorowego zarządzania nie dysponuje zatwierdzoną tabelą wynagrodzeń, a strony nie ustalą jego wysokości w drodze wzajemnego porozumienia, powinno ono zostać ustalone przez sąd, zgodnie ze wskazówkami wynikającymi z art. 110 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Biorąc pod uwagę, że stawka 1,8 % przychodów jest stawką, którą powód przedstawił do zatwierdzenia w tabeli wynagrodzeń i uzyskała ona akceptację Komisji Prawa Autorskiego oraz to, iż pozwany zaakceptował zapłatę na rzecz ZAIKS-u znacznie wyższą stawkę wynagrodzeń, Sąd Okręgowy uznał za usprawiedliwione powództwo, także co do jego wysokości.<br /><br /><br />
W apelacji strona pozwana zarzuciła naruszenie art. 70, 105 i 110 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz przepisów art. 3, 217 § 1, 233 i 238 § 2 k.p.c. Pozwana przede wszystkim podniosła, że zgodnie z art. 70 ust. 1 wspomnianej ustawy uprawnionymi do wynagrodzenia z tytułu rozpowszechniania w sieciach kablowych utworów są ich producenci. Bezzasadnie więc powód, który reprezentuje prawa majątkowe twórców utworów a nie ich producentów, domaga się dla nich wynagrodzenia od pozwanej.<br /><br /><br />
Sąd Apelacyjny uznał apelację za usprawiedliwioną. Trafnie, zdaniem tego Sądu, pozwana podniosła, że art. 70 ust. 1 u.p.a.p.p., w brzmieniu obowiązującym przed wejściem w życie ustawy nowelizującej z dnia 9 czerwca 2000 r., przyznaje autorskie prawa majątkowe do utworu audiowizualnego wyłącznie producentom tych utworów. Wprawdzie bowiem zgodnie z art. 8 ust. 1 u.p.a.p.p. prawo autorskie powstaje w sposób pierwotny na rzecz twórcy utworu, to zasada ta doznaje ograniczeń w wypadkach przewidzianych w ustawie. Przykładem takiego wyjątku jest właśnie art. 70 ust. 1 u.p.a.p.p., który przyznaje producentom utworów audiowizualnych pierwotne prawo majątkowe do tego utworu. W konsekwencji, to producentowi takiego utworu przysługuje prawo do korzystania z utworu i rozporządzania nim na wszystkich polach eksploatacji oraz do wynagrodzenia za korzystanie z utworu, na podstawie art. 17 u.p.a.p.p.<br /><br /><br />
Zdaniem Sądu Apelacyjnego, aktualność na tle takiej regulacji zachowała uchwała 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 19 lutego 1968 r., III CZP 40/67 (OSNC 1969/4/59). Wynika z niej, że wprawdzie producent nabywa z mocy prawa autorskie prawa majątkowe do utworu kinematograficznego, ale nie wyklucza to całkowicie uprawnień twórców tego utworu. Współtwórcom przysługują bowiem autorskie prawa osobiste oraz prawa majątkowe, ale tylko w zakresie nadzwyczajnych korzyści jakie film wyjątkowo przyniesie. W rozpatrywanej sprawie Sąd przyjął, że reemisja utworu nadawanego przez inną organizację radiową lub telewizyjną, czym zajmuję się pozwany operator sieci kablowej, jest zwykłą eksploatacją utworu audiowizualnego. Prawa majątkowe przysługiwały więc producentowi utworu z wyłączeniem innych uczestników procesu tworzenia dzieła audiowizualnego, w tym również z wyłączeniem reżyserów, w imieniu których powodowe Stowarzyszenie występuje w procesie.<br /><br /><br />
Za takim stanowiskiem przemawia także to, że wprawdzie reżyserzy są przewidziani pośród osób, którym zgodnie z art. 70 ust. 3 u.p.a.p.p. przysługuje dodatkowe wynagrodzenie od producenta utworu audiowizualnego, to jednak w przypadku odtwarzania takiego utworu przez operatora sieci kablowe, brak podstaw dla takiego wniosku. Sąd Apelacyjny uznał bowiem, że skoro pozwana Telewizja Kablowa wykorzystywała pole eksploatacji określone w art. 50 pkt 12 u.p.a.p.p. jako równoczesne i integralne nadawanie utworu przez inną organizację radiową lub telewizyjną, to nie jest ona zobowiązana do zapłaty wynagrodzenia na podstawie art. 70 ust. 3 u.p.a.p.p. W powołanym przepisie enumeratywnie wyliczono pola eksploatacji, na których wykorzystywanie utworu przysługuje wynagrodzenie także innym osobom oprócz producenta. W tym wyliczeniu wymienia się miedzy innymi pole eksploatacji polegające na publicznym odtwarzaniu. Tymczasem w art. 50 u.p.a.p.p., gdzie wymienia się pola eksploatacji, odrębnie określono publiczne wykonanie utworu (pkt. 5) oraz równoczesne i integralne nadanie utworu, nadawanego przez inną organizację radiową lub telewizyjną. Nawet więc gdyby uznać, że reżyser może za pośrednictwem właściwej organizacji zarządzania prawami pokrewnymi wystąpić bezpośrednio przeciwko operatorowi telewizji kablowej, który korzysta z utworu audiowizualnego, to i tak w świetle art. 70 ust. 3 w związku z art. 50 pkt. 5 i pkt 12 brak podstaw do przyjęcia, że przysługuje mu z tego tytułu wynagrodzenie.<br /><br /><br />
Sąd Apelacyjny podkreślił również, że istniały podstawy do przekazywania przez pozwaną, na podstawie odrębnych umów, wynagrodzenia na rzecz ZAIKS-u. Z art. 70 ust. 1 u.p.a.p.p. można bowiem wysnuć wniosek, że wkłady twórcze w dzieło audiowizualne mogą mieć różny charakter z punktu widzenia ich zdolności do odrębnej eksploatacji. Niektóre dają się na tyle wyodrębnić z utworów audiowizualnych, że mogą być rozpowszechniane odrębnie tj. poza utworem. W przypadku innych jest to niemożliwe. Do wkładów pierwszego rodzaju należy w szczególności scenariusz i muzyka skomponowana specjalnie dla utworu audiowizualnego. Przykładem drugiego rodzaju wkładu jest wkład reżysera. Tym samym zasada pierwotnego nabywania autorskich praw majątkowych przez producenta dotyczy utworu jako całości i nie przekreśla praw autorskich twórców poszczególnych wkładów, w zakresie w jakim mogą one funkcjonować poza tą całością.<br /><br /><br />
W konkluzji swoich rozważań Sąd Apelacyjny uznał, że powodowe Stowarzyszenie, reprezentujące w procesie interesy reżyserów filmowych, nie jest legitymowane czynnie do dochodzenia zapłaty wynagrodzenia z tytułu rozpowszechniania utworów audiowizualnych na polu eksploatacyjnym wymienionym w art. 50 pkt 12 u.p.a.p.p. i z tego względu zmienił wyrok Sądu Okręgowego.<br /><br /><br />
W kasacji od tego wyroku strona powodowa zaskarżyła go w całości zarzucając naruszenie prawa materialnego. Skarżąca zarzuciła błędną wykładnię art. 24 ust. 3 w związku z art. 70 ust. 1 u.p.a.p.p. przez uznanie, że roszczenie o wypłatę wynagrodzenia z tytułu równoczesnego i integralnego rozpowszechnia w sieciach kablowych utworów audiowizualnych przysługuje wyłącznie producentom utworów audiowizualnych. Ponadto w kasacji zarzucono niezastosowanie przepisu art. 24 ust. 3 u.p.a.p.p. do ustalonego stanu faktycznego, pomimo że ustalony stan faktyczny odpowiada hipotezie normy prawnej wynikającej z tego przepisu oraz bezpodstawne przyjęcie, iż strona powodowa nie jest legitymowana czynnie do dochodzenia wynagrodzenia z tytułu równoczesnego i integralnego rozpowszechniania w sieciach kablowych utworów audiowizualnych.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje.<br /><br /><br />
Istotne znaczenie, dla rozstrzygnięcia rozpatrywanej sprawy, ma ustalenie, do czego, zgodnie z zezwolenie Ministra Kultury i Sztuki (obecnie Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego), uprawnione jest powodowe Stowarzyszenie. Jak wynika z zezwolenia Ministra Kultury nr DP. 041/Z/13/95 z dnia 29 maja 1995 r. i modyfikującego go zezwolenia tego Ministra nr DP/WPA/041/Z/5/98 z dnia 23 października 1998 r., powodowe Stowarzyszenie Filmowców Polskich jest organizacją zbiorowego zarządzania prawami autorskimi, reprezentującą prawa reżyserów utworów audiowizualnych oraz prawa autorskie producentów takich utworów. Zakres zbiorowego zarządu strony powodowej obejmuje także pole eksploatacji polegające na równoczesnym i integralnym nadawaniu programu lub filmu przez inną organizację radiową lub telewizyjną. W trakcie procesu, strona powodowa przedstawiła między innymi umowy zawarte z producentami utworów filmowych, w których podmioty te powierzyły jej zbiorowe zarządzanie należącymi do nich prawami autorskimi do utworów audiowizualnych. Nie ulega więc wątpliwości, że strona pozwana reprezentuje prawa autorskie nie tylko reżyserów filmowych, ale także producentów filmów.<br /><br /><br />
W zaskarżonym wyroku Sąd Apelacyjny odmowę uznania czynnej legitymacji strony powodowej w niniejszym procesie uzasadniał tym, że wynagrodzenie, którego ona dochodzi, przysługiwać może tylko producentom utworu audiowizualnego, a nie reżyserom takiego utworu. Skoro strona powodowa reprezentuje jednak także prawa producentów utworów audiowizualnych, to zupełnie bezpodstawnie Sąd odmówił jej legitymacji czynnej podkreślając przy tym, że to właśnie producentom takich utworów przysługuje prawo do wynagrodzenia, określonego w art. 24 ust. 3 u.p.a.p.p. W konsekwencji, z naruszeniem art. 24 ust. 3 u.p.a.p.p., poprzez jego niezastosowanie do roszczenia zgłoszonego w pozwie, nastąpiło oddalenie powództwa Stowarzyszenia, które reprezentuje również prawa producentów. Zgodnie zaś art. 232 k.p.c. strona jest zobowiązana do wskazywania dowodów dla stwierdzenia faktów, z których wywodzi skutki prawne, zaś do sądu należy w ostateczności ocena prawna tych faktów.<br /><br /><br />
Natomiast zdecydowanie mniej jednoznacznie przedstawia się ocena zarzutu skarżącej naruszenia art. 24 ust. 3 u.p.a.p.p. poprzez błędną wykładnię tego przepisu. Skarżąca twierdzi, że reżyserzy filmowi, na podstawie art. 24 ust. 3 u.p.a.p.p., mają oprócz producentów utworów audiowizualnych własne autorskie prawa majątkowe, które przysługują im do operatorów telewizji kablowych reemitujących utwory z ich wkładem twórczym. Sąd Apelacyjny w zaskarżonym wyroku uznał zaś, że całość praw majątkowych do utworu audiowizualnego nabywa z mocy prawa, na podstawie art. 70 ust. 1 u.p.a.p.p., jego producent. W konsekwencji, to tylko jemu przysługuje prawo do wynagrodzenia określonego w art. 24 ust. 3 u.p.a.p.p. Za takim rozumieniem wspomnianego przepisu, zdaniem Sądu Apelacyjnego, przemawiać ma wykładnia językową art. 70 ust. 3 i art. 50 pkt 12 u.p.a.p.p. Przepis art. 70 ust. 3 u.p.a.p.p. dopuszcza bowiem roszczenie o wynagrodzenie także dla współtwórców utworu audiowizualnego, w tym reżyserów, ale jednocześnie wskazuje, że ma to być wynagrodzenie proporcjonalne do wpływów z tytułu rozpowszechniania takiego utworu w kinach, wynagrodzenia z tytułu najmu lub dzierżawy utworu bądź jego publicznego odtwarzania. Skoro zaś art. 50 u.p.a.p.p. wyodrębnia odrębne pole eksploatacji w postaci publicznego wykonania utworu (pkt. 5) oraz pole eksploatacji polegające na równoczesnym i integralnym nadaniu utworu, nadawanego przez inną organizację radiowa lub telewizyjną (pkt 12), to brak podstaw, aby uznać, że reżyserzy utworu audiowizualnego oraz inni jego współtwórcy wymienieni w przepisie art. 70 ust. 3 u.p.a.p.p. mają prawo do wynagrodzenia, gdy korzystanie z utworu polega na jego reemisji przez telewizję kablową. Powołany przepis przewiduje przecież wynagrodzenie dla reżyserów za publiczne wykonanie utworu audiowizualnego, a nie za jego eksploatację na polu określonym w art. 50 pkt 12, czyli reemisję przez operatora telewizji kablowej.<br /><br /><br />
Na takim rozumieniu przepisu art. 24 ust. 3 u.p.a.p.p. przez Sąd Apelacyjny zaciążył zapewne pogląd wyrażony w literaturze. W komentarzu do powołanego przepisu stwierdza się bowiem, że jeżeli prawa z tytułu autorskich praw przysługują producentowi utworu audiowizualnego i uzyskał on za rozpowszechnianie kablowe wynagrodzenie od operatora sieci, to nie jest zobowiązany wynagrodzeniem tym się dzielić z podmiotami praw autorskich, jeśli nabył te prawa za wynagrodzeniem ryczałtowym.<br /><br /><br />
Dodatkowo Sąd Apelacyjny powołał się na uchwałę 7 sędziów Sądu Najwyższego z 19 lutego 1968 r., III CZP 40/67, i stwierdził, że retransmisja kablowa na podstawie art. 24 ust. 3 u.p.a.p.p. stanowi niewątpliwie normalną eksploatację utworu audiowizualnego. W powołanej uchwale, powziętej na tle ustawy o prawie autorskim z 1952 r., Sąd Najwyższy stwierdził, że pierwotne nabycie praw do filmu kinematograficznego przez przedsiębiorstwo, które go wytworzyło, nie wyłącza całkowicie praw autorskich osób, których twórczość złożyła się na powstanie filmu. Wyjątki od podstawowej zasady prawa autorskiego, że jeżeli ustawa nie stanowi inaczej, prawa autorskie do utworu nabywa jego twórca, powinny być jednak interpretowane ściśle. Dlatego przewidziane w ustawie prawa producenta powinny być ograniczone do zwykłej eksploatacji dzieła filmowego.<br /><br /><br />
Podniesione wyżej argumenty znajdują mocne oparcie w literalnej wykładni ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, w jej brzmieniu sprzed nowelizacji w 2000 r. W związku z taką interpretacją art. 70 oraz art. 24 ust. 3 u.p.a.p.p. rodzą się jednak istotne wątpliwości.<br /><br /><br />
Po pierwsze, nie można zgodzić się z ustaleniem, że reemisja utworu audiowizualnego przez operatora telewizji kablowej jest normalną eksploatacją tego utworu. Trafnie skarżący zwraca uwagę, że producent filmu ma wpływ na jego zbycie stacjom radiowym i telewizyjnym, czyli na jego zwykłą audiowizualną eksploatację, natomiast poza jego oddziaływaniem pozostaje rozpowszechnianie dzieła filmowego przez nadawców stacji kablowych. Operatorzy telewizji kablowych, zwani przez ustawę z dnia 29 grudnia 1992 r. o radiofonii i telewizji (Dz. U. z 1993 r. Nr 7, poz. 34 ze zm.) „operatorami sieci”, mają prawo, po uzyskaniu koncesji, nadawać własne programy lub rozpowszechniać, czyli retransmitować, utwory nadawane przez inne organizacje uprawnione do nadawania programów radiowych lub telewizyjnych. O zawartości rozpowszechnianego w sieci programu decyduje więc operator telewizji kablowej. On wybiera, które programy telewizyjne będą reemitowane, tym samym zaś przesądza o tym, czy dany utwór audiowizualny zakupiony przez stację telewizyjną od jego producenta będzie rozpowszechniany w sieci kablowej. Producent utworu audiowizualnego nie ma więc żadnego wpływu na to, czy w danej sieci będą nadawane wyprodukowanego przez niego utwory audiowizualne. Nie może on także z góry nawet przewidzieć, czy utwór, do którego przysługują mu prawa autorskie, będzie reemitowany w określonej sieci kablowej. Jak wynika z art. 24 ust. 3 u.p.a.p.p., operator sieci kablowej ma zaś ustawową licencję na rozpowszechnianie utworów nadawanych przez inne organizacje radiowe lub telewizyjne pod warunkiem, że rozpowszechnianie w sieciach kablowych ma charakter równoczesny i integralny z nadaniem pierwotnym. Rozpowszechnianie utworu audiowizualnego w sieci kablowej jest więc specjalnym polem jego eksploatacji, co jednoznacznie potwierdza także art. 50 pkt 12 u.p.a.p.p.<br /><br /><br />
Kierując się wskazówkami przyjętymi w uchwale 7 sędziów SN z 19 lutego 1968 r. należałoby więc uznać, że w zakresie reemisji utworów w sieciach kablowych, producent takiego utworu nie nabył praw majątkowych do tego utworu od współtwórców, gdyż ze względu na to, że nadawanie utworu w sieci kablowej nie jest zwykłą eksploatacja tego utworu, prawa te pozostają przy współtwórcach, w tym reżyserach. Argumentu tego nie można jednak uznać za decydujący, gdyż jak trafnie podniesiono w literaturze, kryterium „normalnej eksploatacji” może budzić zastrzeżenia, zważywszy, że art. 70 ust. 1 u.p.a.p.p. nie przewiduje żadnych ograniczeń praw producenta do utworu audiowizualnego, a także iż próby odróżniania zwykłej eksploatacji od nietypowej wprowadzałyby znaczną niepewność co do osoby uprawnionej.<br /><br /><br />
Po drugie, jest faktem stwierdzonym także w rozpoznawanej sprawie, że za reemisję utworów audiowizualnych, płaci się dodatkowe wynagrodzenie jego współtwórcom. Stowarzyszenie ZAiKS reprezentuje prawa niektórych współtwórców utworów audiowizualnych, takich jak twórców utworów słownych z zakresu literatury pięknej, utworów muzycznych, słowno-muzycznych i choreograficznych. Na rzecz takich współtwórców również pozwana Spółka zapłaciła wynagrodzenie. Wymaga bliższego wyjaśnienia, czy wynagrodzenie to ZAiKS pobiera za nadawanie przez pozwanego w jego sieci utworów tych twórców jako odrębnych utworów, poza utworem audiowizualnym, czy też jako utworów istniejących w ramach utworu audiowizualnego. Z przytoczonych przez powoda wyjaśnień udzielanych przez ZAiKS oraz wysokości pobieranego wynagrodzenia zdaje się wynikać, iż chodzi nie o rzadkie stosunkowo przypadki nadawania tych utworów jako odrębnych, lecz o ich rozpowszechnianie w ramach utworu audiowizualnego. Dla przesądzenia tej ważnej kwestii nie wystarczy zaś, tak jak uczynił to w uzasadnieniu Sąd Apelacyjny, wskazać na potencjalną możliwość lub niemożliwość eksploatacji wkładów poszczególnych współtwórców dzieła audiowizualnego poza tym utworem, lecz konieczne jest ustalenie, za jaki rodzaj eksploatacji pobiera wynagrodzenie ZAiKS. Jeżeli, co wydaje się wysoce prawdopodobne, ZAiKS pobiera jednak wynagrodzenie za eksploatację utworów reprezentowanych przez siebie twórców w ramach utworu audiowizualnego, to musielibyśmy uznać, że art. 24 ust. 3 u.p.a.p.p., interpretowany łącznie z art. 70 ust. 3 i art. 50 pkt 5 i 12, zezwala na to, aby za eksploatację tego samego utworu audiowizualnego nadawanego w sieci kablowej jednym współtwórcom należało się wynagrodzenie innym zaś, w tym reżyserom, takie wynagrodzenie nie przysługuje. Warto również w tym kontekście podnieść, że w wyroku z dnia 20 maja 1999 r., I CKN 1139/97, Sąd Najwyższy opowiedział się wyraźnie za możliwością pobierania przez ZAiKS od operatora sieci kablowej wynagrodzenia na podstawie art. 24 ust. 3 u.p.a.p.p., czyli za istnieniem prawa takich twórców do wynagrodzenia za eksploatację ich utworów w sieci kablowej.<br /><br /><br />
Wreszcie, po trzecie, nie wydaje się możliwe, aby przywiązywać, gdy chodzi o ustalenie praw autorskich współtwórców dzieła audiowizualnego, tak dużego znaczenia tylko do wykładni językowej przepisów u.p.a.p.p. Szczególnie sformułowania zawarte w art. 70 ust. 3 wspomnianej ustawy nie mogą być interpretowane dosłownie, gdyż taka interpretacja, jak na to już wskazano w literaturze, prowadzi to trudnych do zaakceptowania wniosków. W powołanym przepisie, który przewiduje dodatkowe wynagrodzenie dla współtwórców utworu audiowizualnego, ustala się, że takie wynagrodzenie przysługuje współtwórcom od producenta między innymi za rozpowszechnianie utworu audiowizualnego w kinach oraz w razie publicznego ich odtwarzania. Trudno zaś uznać, że rozpowszechniane utworu w kinach nie jest jego publicznym odtwarzaniem. Należy więc stwierdzić, że przyjęte w omawianym przepisie rozwiązanie dotyczące wynagrodzenia współtwórców nacechowane jest pewną przypadkowością. Wywodzenie z tak sformułowanego przepisu wniosków, które prowadzić mogą do tego, że w przypadku gdy chodzi o niektórych współtwórców dzieła audiowizualnego to, w razie reemisji utworu audiowizualnego w sieci kablowej, należy im się wynagrodzenie za pośrednictwem producenta, a inni współtwórcy, w tym reżyserzy, w ogóle przy takiej eksploatacji tego utworu nie mają prawa do wynagrodzenia, jest trudne do pogodzenia z ogólnymi zasadami, na których oparta jest ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych.<br /><br /><br />
Należy wobec tego opowiedzieć się bądź za stanowiskiem, iż reemisja utworu audiowizualnego w sieci kablowej nie rodzi na tle omawianej ustawy żadnego prawa dla współtwórców tego utworu, bądź poszukiwać uzasadnienia dla przyznania wynagrodzenia wszystkim współtwórcom utworu proporcjonalnie do ich wkładu. Pierwsze rozwiązanie sprzeczne jest z istniejącą praktyką pobierania takiego wynagrodzenia przez ZAiKS oraz prowadzi do konieczności akceptacji tego, iż współtwórca ma prawo do dodatkowego wynagrodzenia, gdy utwór, w którego tworzeniu uczestniczył, jest wyświetlany w kinach czy odtwarzany na kasetach video, natomiast nie ma takiego prawa, gdy nadawany jest on w telewizji kablowej.<br /><br /><br />
Mając na uwadze, że o możliwości i częstotliwości korzystania z utworu audiowizualnego w sieci decyduje nie producent tego utworu, lecz operator sieci, należałoby się opowiedzieć za interpretacją zmierzającą do traktowania art. 24 ust. 3 jako samodzielnej podstawy do żądania wynagrodzenia przede wszystkim przez producenta utworu audiowizualnego oraz przez współtwórców takiego utworu. Skoro bowiem reemisja w sieci kablowej jest niewątpliwie odrębnym polem eksploatacji takiego utworu, a z przepisu art. 70 u.p.a.p.p. nie wynika zadowalająca i spójna logicznie interpretacja, zapewniająca należytą ochronę praw wszystkich twórców biorących udział w stworzeniu utworu audiowizualnego, uzasadniony jest powrót do zasady wyrażonej w art. 8 u.p.a.p.p. Pomocne w tym celu może być odwołanie się do wyrażonej jeszcze na tle ustawy z 1952 r. o prawie autorskim koncepcji, zgodnie z którą producent utworu audiowizualnego nabywa prawa do niego ex lege, ale tylko w zakresie normalnej eksploatacji tego utworu. Jeżeli reemisję w sieci kablowej, ze względu na to, że operator sieci może decydować o wykorzystaniu utworu audiowizualnego bez wpływu na to jego producenta, uznać za korzystanie z utworu przekraczające zwykły zakres eksploatacji, to prawo do wynagrodzenia przysługiwać powinno zarówno producentowi tego utworu, jak również proporcjonalnie twórcom, którzy wnieśli swój wkład w powstanie takiego utworu. W konsekwencji, zarzut naruszenia w zaskarżonym wyroku art. 24 ust. 3 u.p.a.p.p. przez błędną jego wykładnię także uznać należy za usprawiedliwiony.<br /><br /><br />
Z przytoczonych wyżej względów Sąd Najwyższy, na podstawie art. 393 13 § 1 k.p.c., orzekł jak w sentencji.

Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 lipca 2014 r. I CSK 539/13

  • Zaczerpnięcie tylko samego wątku cudzego utworu nie wymaga zgody autora dzieła inspirującego, ponieważ istotą utworu inspirowanego jest właśnie jego powstanie w wyniku pobudki twórczej dostarczonej przez utwór inspirujący. Elementy utworu inspirującego w nowo powstałym utworze inspirowanym są i mogą być rozpoznawalne, ale nie dominujące, stanowiąc efekt emocjonalnego i intelektualnego impulsu wywołanego cudzym dziełem. Za kryterium rozgraniczające uznaje się w doktrynie takie twórcze przetworzenie elementów dzieła inspirującego, że o charakterze dzieła inspirowanego decydują już jego własne, indywidualne elementy, a nie elementy przejęte.
  • Samo zapożyczenie cudzej postaci, bądź jej określenia uzasadnia kwalifikację utworu jako powstałego w wyniku inspiracji cudzym utworem (art. 2 ust. 4 PrAut), chyba, że przejęcie to stanowi zasadniczą istotę dzieła inkorporującego.

 

Opracowanie: LSW Leśnodorski Ślusarek i Wspólnicy

Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 2 grudnia 2010 r. I CSK 33/10

  • Zgodnie z art. 110 PrAut, wysokość wynagrodzeń dochodzonych w zakresie zbiorowego zarządzania prawami autorskimi powinna uwzględniać wysokość wpływów osiąganych z korzystania z utworu, a także charakter i zakres tego korzystania. Chodzi zatem o wysokość wpływów tego korzystającego, który bezpośrednio udostępnia utwór użytkownikowi, tylko bowiem w takim wypadku można powiązać wysokość wynagrodzenia z wpływami z tytułu rozpowszechniania utworu. Należy też mieć na względzie, że w ostatecznym rozrachunku wysokość wynagrodzenia z tytułu eksploatacji utworu audiowizualnego znajduje odbicie w cenie, jaką płaci finalny użytkownik. Cena ta byłaby zbyt wysoka, gdyby wynagrodzenie z tytułu eksploatacji utworu na danym polu obciążało każdy podmiot uczestniczący w łańcuchu prowadzącym od producenta do finalnego użytkownika.

 

Opracowanie: LSW Leśnodorski Ślusarek i Wspólnicy

Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 grudnia 2004 r. I CK 312/02

<strong>Wyrok</strong><strong>Sądu Najwyższego</strong><strong>z dnia 3 grudnia 2004 r.</strong><strong>I CK 312/02</strong> <br />
Skład orzekającyPrzewodniczący: Sędzia SN Tadeusz Wiśniewski (spr.).<br />
Sędziowie SN: Henryk Pietrzkowski, Tadeusz Żyznowski.<br />
Protokolant: Ewa Krentzel.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Stowarzyszenia Autorów w W. przeciwko T. S.A. w W. o ochronę praw autorskich, po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 3 grudnia 2003 r., kasacji strony powodowej od wyroku Sądu Apelacyjnego z dnia 21 lutego 2002 r.,<br />
oddala kasację; zasądza od strony powodowej na rzecz strony pozwanej kwotę 1.650 (jeden tysiąc sześćset pięćdziesiąt) zł tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.Uzasadnienie faktyczneWyrokiem z dnia 21 lutego 2002 r. Sąd Apelacyjny, po zaaprobowaniu ustaleń faktycznych i w znacznym zakresie również oceny prawnej Sądu Okręgowego, oddalił apelację powodowego Stowarzyszenia Autorów – występującego, jako zarządca praw autorskich Henryka K. – od wyroku Sądu pierwszej instancji, którym oddalono powództwo tego Stowarzyszenia wytoczone przeciwko pozwanej Spółce Akcyjnej T. w W. Strona powodowa, po częściowym zmodyfikowaniu żądania pozwu w toku sprawy, wnosiła o:<br />
1) zobowiązanie strony pozwanej do zaniechania emisji serialu pt. „Kamienna Tajemnica” z pominięciem muzyki H.K. oraz nakazanie stronie pozwanej cofnięcia zgody udzielonej koproducentom na dokonywanie takich emisji,<br />
2) nakazanie stronie pozwanej opublikowanie w prasie i w komunikacie telewizyjnym przeproszenia za naruszenie autorskich dóbr osobistych H.K. przez udzielenie zgody zagranicznym kontrahentom na zastąpienie w serialu jego muzyki innymi utworami oraz<br />
3) nakazanie stronie pozwanej wypłacenia poszkodowanemu kompozytorowi kwoty 30.000 zł tytułem zadośćuczynienia za wyrządzoną krzywdę i kwoty 80.000 zł z ustawowymi odsetkami tytułem wyrównania szkody wyrządzonej przez rozpowszechnianie filmu bez jego muzyki.<br />
Oddalając powództwo, Sąd pierwszej instancji miał natomiast na względzie następujące ustalenia faktyczne:<br />
T.P. w dniu 20 grudnia 1987 r. zawarła z W. (dalej zwana – WDR) umowę o koprodukcji trzynastoodcinkowego serialu telewizyjnego pt. „Kamienna Tajemnica”. W umowie tej przeniosła na koproducenta prawo do wykorzystywania serialu, w tym także do opracowywania, przeobrażania, zmian, udźwiękowienia i synchronizowania oraz tłumaczenia przedstawianych w serialu dzieł na inne języki. Koproducent WDR za zezwoleniem strony pozwanej wykorzystał do filmu muzykę przygotowaną przez kompozytora niemieckiego i w takiej postaci rozpowszechniał serial. Kolejną umowę koprodukcjną T.P. zawarła w dniu 14 kwietnia 1989 r. z R. (dalej zwany – RF). Zgodnie z § 4 tej umowy, RF był zobowiązany w związku koprodukcją serialu do nabycia praw autorskich do scenariusza, muzyki i dialogów w języku angielskim. Realizując to zobowiązanie, RF w tym samym dniu zawarł z Agencją P., występującą w imieniu kompozytora H.K., umowę, co do skomponowania muzyki do serialu „Kamienna Tajemnica”. Na podstawie tej umowy RF nabył od kompozytora za wynagrodzeniem prawo do dystrybucji muzyki wraz z filmem. W umowie tej RF zobowiązał się dokonywania zmian w ilustracji muzycznej serialu za zgodą i wiedzą kompozytora, poza wypadkiem, kiedy to dystrybutor rozpowszechniający film zażąda wprowadzenia własnej czołówki.<br />
Oceniając zasadność powództwa, Sąd pierwszej instancji w swojej argumentacji odwołał się do treści art. 13 ustawy z dnia 10 lipca 1952 r. o prawie autorskim (Dz. U. Nr 52, poz. 234 z późn. zm.), wskazując, że prawo autorskie do filmów kinematograficznych przysługuje przedsiębiorstwu, które film wytworzyło. Producent nabył, zatem prawo do eksploatacji utworu i tylko jemu przysługuje uprawnienie do wynagrodzenia z tego tytułu.<br />
Sąd Apelacyjny natomiast ustosunkowując się do zarzutów zawartych w apelacji strony powodowej, uznał, że aczkolwiek z umowy zawartej przez kompozytora z RF nie wynikała możliwość zmiany muzyki w poszczególnych wersjach językowych, niemniej jednak nie oznacza to, że koproducenci przedmiotowego serialu nie byli do tego uprawnieni. Zgoda kompozytora, bowiem dotyczyła zmian w ilustracji muzycznej serialu, a zatem nie odnosiła się do zmian w całym utworze, w tym do zmiany polegającej na zastąpieniu dzieła odrębnego dziełem innym. Sąd podkreślił, że przedmiotem umowy z kompozytorem była jedynie ilustracja muzyczna do filmu, a nie sam film, dlatego też zastrzeżone umową możliwości zmian wiązać należy z samym utworem muzycznym, nie zaś z utworem filmowym. Według Sądu Apelacyjnego, nie doszło do naruszenia prawa do integralności utworu, jako osobistego prawa autorskiego kompozytora, przysługującego mu niezależnie od treści art. 13 ustawy z dnia 10 lipca 1952 r. o prawie autorskim. Dzieło kompozytora (muzyka do filmu) ma, bowiem autonomiczny charakter w stosunku do dzieł innych autorów, jak np. autora scenariusza, operatora, reżysera i tym samym nadaje się do samodzielnej eksploatacji. Dlatego też kompozytor, będąc twórcą dzieła łącznego w rozumieniu art. 11 ust. 2 Prawa autorskiego, zachowuje jednocześnie odrębne prawo do swego dzieła (tak też Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 15 października 1991 r., III CZP 97/91, OSNCP z 1992 r., nr 6, poz. 92). Prawa te nie sięgają jednak tak daleko, że towarzyszy im obowiązek eksploatacji dzieła filmowego tylko łącznie z utworami składającymi się pierwotnie na całość dzieła łącznego. Kompozytorowi nie przysługuje również osobne wynagrodzenie za eksploatację filmu z jego muzyką, co oznacza, że nie wchodzi też w grę odszkodowanie w związku z eksploatacją filmu z muzyką innego kompozytora. Stan prawny w tym zakresie zmienił się dopiero po wejściu w życie ustawy z dnia 9 czerwca 2000 r. (Dz. U. Nr 53, poz. 637), którą – na podstawie jej art. 1 pkt 8 – znowelizowano art. 70 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. z 2000 r. Nr 80, poz. 904 z późn. zm.). Zgodnie jednak z art. 2 ust. 1 ustawy z dnia 9 czerwca 2000 r., przepisy tej ustawy stosuje się do korzystania z utworów po jej wejściu życie, a więc po dniu 21 lipca 2000 r. Z tego względu art. 70 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych nie może zostać zastosowany do eksploatacji serialu „Kamienna Tajemnica” przed tym dniem.<br />
Od powyższego wyroku Sądu Apelacyjnego strona powodowa wywiodła kasację opartą na obu podstawach przewidzianych w art. 3931 k.p.c., zarzucając w szczególności naruszenie art. 1, 11 ust. 1, art. 13, 15, 26, 49, 52, 53 i 54 ustawy z dnia 10 lipca 1952 r. o prawie autorskim przez ich błędną wykładnię oraz art. 233 § 1 k.p.c. przez „sprzeczność ustaleń z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego”. W kasacji strona powodowa wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku wraz z wyrokiem Sądu pierwszej instancji i przekazanie sprawy temu ostatniemu Sądowi do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:<br />
Odnosząc się w pierwszej kolejności do zarzutu naruszenia przepisów o postępowaniu, konkretnie zaś art. 233 § 1 k.p.c., należy przede wszystkim stwierdzić, że w istocie stan faktyczny przyjęty za podstawę zaskarżonego wyroku nie był między stronami sporny. W konsekwencji skarżąca nie podjęła w kasacji nawet próby wykazania, że zarzucana rzekoma wadliwość postępowania, dotycząca poczynionych ustaleń faktycznych, mogła rzutować na wynik sprawy. Co więcej, ograniczyła się wręcz do gołosłownego jedynie powołania się na naruszenie art. 233 § 1 k.p.c., bowiem w uzasadnieniu kasacji do zarzutu tego w ogóle nie nawiązała. Skoro, więc zarzut natury procesowej okazał się chybiony, to tym samym, stosownie do art. 39311 § 2 k.p.c., Sąd Najwyższy jest związany ustaleniami faktycznymi stanowiącymi podstawę zaskarżonego wyroku.<br />
Przechodząc do zarzutów naruszenia przytoczonych w kasacji przepisów prawa materialnego, należy wstępnie stwierdzić, że argumentacja przytoczona na ich uzasadnienie jest w znacznym stopniu niespójna i częstokroć dotknięta wewnętrzną sprzecznością.<br />
I tak, wbrew stanowisku skarżącej, stwierdzić trzeba, że na gruncie przepisów ustawy z dnia 10 lipca 1952 r. o prawie autorskim niedopuszczalne jest przeciwstawianie „prawa do wynagrodzenia za korzystanie z utworu” (art. 15 pkt 3), rzekomo przysługującego współtwórcom utworu kinematograficznego – „prawu autorskiemu do filmów kinematograficznych”, o którym mowa w art. 13 tej ustawy, przysługującemu producentowi filmu (przedsiębiorstwu, które wytworzyło film). W ówczesnym stanie prawnym producent utworu kinematograficznego nabywał w sposób pierwotny całe prawo autorskie (majątkowe) do tego utworu. W konsekwencji nie wchodzi w grę konstruowanie, jak to czyni skarżąca w kasacji, odrębnego prawa współtwórców utworu kinematograficznego do wynagrodzenia, bowiem pozostawałoby to w sprzeczności z art. 13 omawianej ustawy, a poza tym prowadziłoby do niedopuszczalnego rozdwojenia prawa bezwzględnego, jakim jest konkretne prawo autorskie. Podkreślić należy, że dopiero w ustawie z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. z 2000 r. Nr 80, poz. 904 z późn. zm.; zwana dalej „u.p.a.p.p.”) – po jej znowelizowaniu ustawą z dnia 9 czerwca 2000 r. (Dz. U. Nr 53, poz. 637) – ustawodawca wprowadził specyficzną postać prawa do wynagrodzenia dla współtwórców utworu audiowizualnego, oddzielając je od samego autorskiego prawa majątkowego – monopolu eksploatacji utworu. Jednocześnie jednak ustawodawca polski – rezygnując tym samym z nadawania temu prawu mocy eksterytorialnej – dopuścił formę wynagrodzenia ryczałtowego w wypadkach korzystania z polskiego utworu audiowizualnego za granicą lub z zagranicznego w Polsce (art. 70 ust. 4 u.p.a.p.p.).<br />
Nie można także zaakceptować wywodów skarżącej związanych z pojęciem „dzieła łącznego”, a zwłaszcza wniosków wysuwanych na kanwie tych wywodów. Faktem jest, że w przeciwieństwie do ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych pod rządem ustawy z dnia 10 lipca 1952 r. o prawie autorskim znana była kategoria dzieł łącznych. Stosownie, bowiem do jej art. 11, współtwórcom służyło prawo autorskie łącznie (§ 1), przy czym twórcy dzieł łącznych (np. opera i libretto, melodia i tekst) mieli łączne prawo autorskie do całości, jednak każdy z nich zachowywał odrębne prawo autorskie do swojego dzieła (§ 2). W związku z tą regulacją w doktrynie wyrażano pogląd, który Sąd Najwyższy podziela, że nie wszystkie dzieła łączne w rozumieniu art. 11 ustawy z 1952 r. mogły być uznane za dzieła „współautorskie”. Utwór filmowy był wprawdzie pod rządami powyższej ustawy, jest zresztą także i w obecnym stanie prawnym, dziełem współautorskim, niemniej jednak, skoro – jak to już zaznaczono – prawa autorskie do takiego utworu nabywał w sposób pierwotny producent (art. 13 ustawy z 1952 r.), to siłą rzeczy nie mogły one równocześnie przypadać poszczególnym jego twórcom, czy też inaczej, niektórym z jego współtwórców. Przedmiotem odrębnych prawa autorskich współtwórców mogły być natomiast wkłady wyodrębnione z utworu filmowego, jako całości. Gdyby, zatem hipotetycznie podzielić przedstawiane w kasacji stanowisko, to należałoby tym samym opowiedzieć się za koncepcją polegającą na traktowaniu utworu filmowego w całości z jednej strony, jako jednego dzieła współautorskiego, z drugiej zaś strony, jako konglomeratu wkładów („utworów”) poszczególnych współtwórców, a więc nie tylko, jak to dostrzega strona powodowa, kompozytorów, lecz także autorów scenariuszów, autorów dialogów, a zwłaszcza reżyserów – głównym autorom filmów. (zob. w tym względzie uzasadnienie powołanej także przez Sąd Apelacyjny uchwały Sądu Najwyższego z dnia 15 października 1991 r., III CZP 97/91; OSNC 1992, nr 6, poz. 92).<br />
Wychodząc z podobnego rozumowania również w uchwale składu siedmiu sędziów z dnia 19 lutego 1968 r., III CZP 40/67 (OSPiKA 1969, nr 9, poz. 197) Sąd Najwyższy zwrócił uwagę, że na gruncie ustawy z 1952 r. o prawie autorskim pewną odrębność w stosunku do pozostałych majątkowych praw autorskich producenta filmowego wykazywało jedynie uprawnienie do zezwalania na eksploatację autorskich praw zależnych do opracowań dzieła filmowego. Jednakże i przy takim podejściu do omawianego zagadnienia, pojawiają się wątpliwości, co do tego, czy włączenie do utworu filmowego „równoległej” ilustracji muzycznej stanowi jego opracowanie, prowadzące do powstania dzieła zależnego. Wszak powyższą sytuację można też kwalifikować, jako współtworzenie innej wersji dzieła autorskiego.<br />
Powyższe rozważania, chociaż bezpośrednio nawiązują do zarzutów skarżącej zawartych w kasacji, z punktu widzenia oceny zasadności powództwa są w zasadzie bezprzedmiotowe, gdyż najistotniejszym w sprawie zagadnieniem, które uszło uwagi Sądów obu instancji, jest kwestia legitymacji procesowej strony powodowej, powołującej się w sprawie, w tym w samym pozwie, na zobowiązanie organizacyjne „obejmujące powiernicze przeniesienie prawa w zakresie zbiorowego zarządzania”.<br />
Rozważając ten problem w aspekcie potrzeby wynikającej z niniejszym postępowaniem kasacyjnym, należy podkreślić, że zgodnie z art. 104 ust. 1 u.p.a.p.p., organizacje zbiorowego zarządzania prawami autorskimi lub prawami pokrewnymi (zwane „organizacjami zbiorowego zarządzania”), mogą się zajmować: zbiorowym zarządzaniem i ochroną powierzonych im praw autorskich lub praw pokrewnych oraz wykonywaniem uprawnień wynikających z ustawy. W myśl art. 105 ust. 1 u.p.a.p.p., domniemywa się, że organizacja zbiorowego zarządzania jest uprawniona do zarządzania i ochrony w odniesieniu do pól eksploatacji objętych zbiorowym zarządzaniem oraz że ma legitymację procesową w tym zakresie. Nie negując ustawowego domniemania uprawnienia skarżącej do zarządzania prawami autorskimi lub pokrewnymi, nie sposób jednak nie zauważyć, że zbiorowe zarządzanie zespołem praw autorskich obejmuje zasadniczo wyłącznie prawa majątkowe. Wyjątki od tej zasady przewidzianą są w art. 8 ust. 3 i art. 78 ust. 4 w zw. z ust. 2 u.p.a.p.p. Pierwszy wyjątek dotyczy wypadku publikacji dzieła bez ujawnienia autorstwa, drugi natomiast – obejmuje możliwość wytoczenia powództwa o ochronę autorskich praw osobistych twórców nieżyjących. Wynika z tego, że zbiorowe zarządzanie nie obejmuje autorskich praw osobistych osób (twórców) żyjących. Tymczasem sama strona powodowa w pozwie określa swoje żądania – zresztą trafnie – jako zmierzające do ochrony osobistych prawa kompozytora H.K.<br />
Jeżeli zatem brak legitymacji czynnej strony powodowej prowadzi zawsze do oddalenia powództwa, to jest oczywiste, że nawet przy założeniu błędności uzasadnienia zaskarżonego wyroku, czego jednak nie można przyjąć, kasacja strony powodowej, stosownie do art. 393 12k.p.c., musi zostać oddalona.<br />
Z przedstawionych powodów należało orzec jak w sentencji.

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 22 maja 2013 r. I ACa 1359/12

  • Dopóki domniemanie z art. 70 ust. 1 Prawa autorskiego nie zostanie obalone, nalży przyjmować, że to producent a nie twórcy poszczególnych tzw. utworów wkładowych, jest uprawniony do eksploatacji utworu audiowizualnego jako całości. Twórcy, którzy przenieśli na producenta autorskie prawa majątkowe (wśród nich także prawo do wynagrodzenia), nie są już uprawnieni do rozporządzania tymi prawami, w tym do wyrażania zgody na ich eksploatację w ramach utworu audiowizualnego jako całości. Takiego prawa nie ma także reprezentująca ich organizacja zbiorowego zarządzania.
  • Producent nabywa prawo do wynagrodzenia za eksploatację utworu audiowizualnego w tym do opłat za reemisję. Eksploatacja utworu audiowizualnego nie wymaga dodatkowych licencji dotyczących jego integralnych części (w tym utworów muzycznych i słowno-muzycznych).
  • Art. 70 ust. 21pkt 3 Prawa autorskiego nie daje podstaw do żądania przez twórców (reprezentującą ich organizację zbiorowego zarządzania) dodatkowego wynagrodzenia za reemitowanie w sieci kablowej utworów stworzonych lub włączonych na mocy umowy z producentem do utworu audiowizualnego.

 

Opracowanie: LSW Leśnodorski Ślusarek i Wspólnicy

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 7 lutego 2014 r. I ACa 452/13

  • Utwór audiowizualny ma charakter utworu współautorskiego, o którym mowa w art. 9 PrAut Utwór audiowizualny stanowi zatem jedną integralną całość, nie zaś zbiór utworów wkładowych, a przy tym jest czymś więcej niż prostą sumą utworów, które się nań składają.
  • Utwór wkładowy może być przedmiotem praw autorskich majątkowych odrębnych od praw do utworu audiowizualnego, ale tylko wówczas, gdy jest on wyrażony w oderwaniu od utworu audiowizualnego.

Opracowanie: LSW Leśnodorski Ślusarek i Wspólnicy

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 3 czerwca 2009 r. I ACa 248/09

  • Zgodnie z art. 105 ust. 1 PrAut domniemywa się, że organizacja zbiorowego zarządzania jest uprawniona do zarządzania i ochrony w odniesieniu do pól eksploatacji objętych zbiorowym zarządzaniem oraz że ma legitymację procesową w tym zakresie. Wskazane domniemanie ma na celu uproszczenie i ułatwienie dowodzenia legitymacji organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi, zwalniając ją z potrzeby wykazywania legitymacji w odniesieniu zarówno do repertuaru określonej kategorii, jak i poszczególnych pozycji składających się na ten repertuar wchodzący w zakres uzyskanego zezwolenia. Nie można zatem uzależniać zawarcia z OZZ umowy lub wypłaty należnego wynagrodzenia autorskiego od wykazania przez OZZ, że powierzone jej zostały prawa w dochodzonym zakresie, jeżeli organizacja wykaże, że dane kategorie dóbr są objęte uzyskanym zezwoleniem. Oczywiście wskazane domniemanie o charakterze preasumptio iuris tantum może zostać obalone poprzez wykazanie, że OZZ nie ma w danym przypadku legitymacji.
  • Uprawnienie z art. 70 ust. 2 PrAut przysługuje także zagranicznym twórcom. Zgodnie z art. 5 ust. 4 PrAut przepisy ustawy stosuje się do utworów, które są chronione na podstawie umów międzynarodowych. W zakresie ochrony praw autorskich Polskę wiążą przede wszystkim konwencje wielostronne – berneńska i powszechna, przewidujące ochronę praw autorskich na zasadzie asymilacji, czyli zrównania twórców obcych z krajowymi, zaś z dniem uzyskania przez Polskę członkostwa w Unii Europejskiej ochrona wynikająca z ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych obejmuje obywateli innych państwa Unii na

Opracowanie: LSW Leśnodorski Ślusarek i Wspólnicy

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 5 marca 2003 r., I ACa 733/02

  • Udział w sesji zdjęciowej osoby znanej, popularnej nie zawiera sam w sobie zgody na opublikowanie jej wyników, tym bardziej jeśli ta osoba stawiała warunki finansowe, a strony w tym zakresie nie doszły ostatecznie do porozumienia. Ewentualna możliwość wyrażenia zgody na rozpowszechnienie wizerunku za wynagrodzeniem nie uchyla bezprawności działania korzystającego z wizerunku, jeśli tej zgody ostatecznie nie uzyskał.
  • Istnienia zgody uprawnionego na rozpowszechnianie jego wizerunku, które wyłącza bezprawność działania zgodnie z art. 81 ust. 1 Prawa autorskiego, ani jej zakresu nie domniemywa się. Zgoda na wykorzystanie wizerunku musi być zatem niewątpliwa i to także co do warunków i płaszczyzn dopuszczalnego wykorzystania.
  • W odniesieniu do osób znanych poczucie krzywdy związanej z bezprawnym wykorzystaniem ich wizerunku do celów komercyjnych jest pogłębione, co ma wpływ na wysokość należnego im zadośćuczynienia.

 

Opracowanie: LSW Leśnodorski Ślusarek i Wspólnicy

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 26 stycznia 2010 r., I ACa 701/09

  • Do kategorii utworów audiowizualnych należą nie tylko filmy w rozumieniu potocznego odbiorcy, ale i również i inne formy przejawiania twórczości, które są wspólnie kwalifikowane, z uwagi między innymi na sposób ich rejestracji. Zgodnie z poglądami doktryny, utworem audiowizualnym jest nie tylko klasyczny film fabularny, ale i inne utwory sfilmowane, jak przykładowo: spektakl teatru telewizji, filmy dokumentalne, a nawet reklamy telewizyjne
  • Uprawnienie współtwórców utworu audiowizualnego oraz artystów wykonawców do stosownego wynagrodzenia z tytułu najmu egzemplarzy utworów audiowizualnych i ich publicznego odtwarzania, ma zastosowanie także do zagranicznych twórców – współautorów utworu audiowizualnego

 

Opracowanie: LSW Leśnodorski Ślusarek i Wspólnicy

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 24 października 2007 r., I ACa 828/07

  • „Wynagrodzenie stosowne” zawarte w art. 70 ust 2 pkt 4 ustawy o prawach autorskich i prawach pokrewnych to wynagrodzenie, jakie otrzymałby autor w przypadku zawarcia z nim umowy o korzystanie z utworu na określonym polu eksploatacji.
  • Niedopuszczalne, ze względu na konsekwencje braku zapewnienia osobom uprawnionym wynagrodzenia (minimalnego poziomu ochrony), jest przyjęcie, iż organizacja, która nie posiada zatwierdzonych tabel wynagrodzeń, nie może dochodzić wynagrodzenia za korzystanie z utworów objętych swym zarządem.
  • Pojęcie korzystającego z utworu audiowizualnego poprzez reprodukowanie utworu na egzemplarzu przeznaczonym do własnego użytku osobistego, powinno być interpretowane szeroko i obejmować musi nie tylko producenta, ale także dystrybutora utworu audiowizualnego na nośnikach.

 

Opracowanie: LSW Leśnodorski Ślusarek i Wspólnicy